„Lewy” biznes z miłości do poligrafii
7 paź 2011 12:38

Funkcjonariusze CBŚ odkryli i zlikwidowali największą w historii drukarnię fałszywych banknotów i dokumentów działającą w podwarszawskim Otwocku. Pierwszym aresztowanym w tej sprawie jest 65-letni ślusarz, „z zamiłowania poligraf” - jak napisano w opublikowanej informacji. W drukarni skonfiskowano podrabiane banknoty euro o łącznej wartości ponad 1 mln. Znaleziono też kolejne wydrukowane arkusze, papier, chemikalia i hologramy umożliwiające produkcję dalszych ponad 1,5 mln euro. Fałszywe banknoty miały m.in. znaki wodne, hologramy i paski metalowe, a ich jakość zaskoczyła nawet ekspertów z NBP. Podobny poziom profesjonalizmu reprezentowały sfałszowane dokumenty (m.in.: dowody osobiste, paszporty, dowody rejestracyjne z różnych państw, znaczki skarbowe, akty notarialne). Sprawą zajął się także Europol, ponieważ polska policja podejrzewa, że część pieniędzy mogła zostać rozprowadzona na terenie Europy. Opracowano na podstawie „GW” z 7.10.2011

error: Kopiowanie zabronione!