System Duplo 5000 w drukarni Vipro
5 lis 2012 11:37

Drukarnia Vipro istnieje od ponad 10 lat. Jej właściciele to Przemysław Marchwiński, poligraf i Bogdan Puckowski, ekonomista. Od kilku lat Vipro wymienia park maszynowy, a jedną z najważniejszych inwestycji jest system do zarządzania przedsiębiorstwem EFI Pace. „Dokładne wyliczenia pochodzące z systemu pokazały wyraźnie, gdzie są nasze słabe strony – mówi Bogdan Puckowski. - Jedną z nich okazała się introligatornia. Po pierwsze ze względu na czas realizacji zlecenia w tej fazie produkcji, po drugie – ze względu na koszty, jakie przy tej okazji były generowane. Mieliśmy do tej pory wysokonakładową linię introligatorską, której czas przyrządu był długi, liczba osób ją obsługująca spora i nieekonomiczna, co stanowiło spory problem przy jednocześnie spadających nakładach, jakie realizujemy. Dlatego rozpoczęliśmy poszukiwania sprzętu, który pozwoliłby nam na jego rozwiązanie”. „W branży pokutuje przekonanie sprzed wielu lat, że Duplo to sprzęt biurowy – mówi Przemysław Marchwiński. - (...) również długo tak myślałem, dlatego w pierwszej kolejności przyglądaliśmy się urządzeniom producenta, o którym branża stereotypowo myśli, że jest najlepszy i tylko ten sprzęt braliśmy pod uwagę. Jednak pojawił się w naszej firmie pan Fryderyk Wiernicki z firmy Duplo i przekonał nas do tego, byśmy wzięli na testy maszynę do broszurowania. (...) na testach znalazła się w naszej firmie również maszyna konkurencyjna”. Vipro obie maszyny testowało bardzo dokładnie sprawdzając ich możliwości, jakość, czas obsługi i wykonywania danego zlecenia. Dodatkowo właściciele firmy odbyli szereg wizyt w innych drukarniach, użytkujących sprzęt obu firm od ponad 5 lat. „Ku mojemu zaskoczeniu – mówi Przemysław Marchwiński - sprzęt Duplo pracował znakomicie w wielu firmach, nawet po kilku latach intensywnego użytkowania, co było dla nas kolejnym argumentem przemawiającym za inwestycją w urządzenie tego właśnie producenta”. Tymczasem w drukarni trwały testy i to one miały ostatecznie zadecydować o wyborze odpowiedniej maszyny. „Okazało się jednak w niedługim czasie – mówi Przemysław Marchwiński - że w tej walce maszyna firmy konkurencyjnej zupełnie poległa, a ja – sceptycznie nastawiony, jak wielu poligrafów w Polsce do marki Duplo – w codziennej pracy przekonałem się, że to nie „biurówka”, ale urządzenie wykorzystujące najnowszą japońską technologię”. Po testach wybór urządzenia do broszurowania – jak twierdzą właściciele Vipro - był bardzo prosty. „Po pierwsze Duplo – niewielka w gabarytach maszyna – jest prosta w obsłudze. (…) Maszyna jest intuicyjna, w jej pamięci można zapisać kilkadziesiąt prac, co przy powtarzalnych zleceniach ma ogromne znaczenie. Ale najważniejszy jest bardzo krótki czas jej przyrządu (...). Duplo w ciągu godziny jest w stanie wykonać trzy zlecenia, urządzenie konkurencyjne – jedną pracę. (...) Jakość, prędkość – czemu by się nie przyjrzeć, Duplo przebijało konkurencję na głowę. Choćby sama instalacja – Duplo zrobiło to w jednym dniu (wraz ze szkoleniem), firma konkurencyjna instalowała swoją maszynę trzy dni dlatego, że jest ona bardziej skomplikowana. W końcu zużycie papieru – w Duplo odpady były niewielkie, w urządzeniu konkurencyjnym, które stało obok – zdecydowanie większe.” Jak mówi Bogdan Puckowski, system Duplo 5000 redukuje także pracę osób zaangażowanych w proces obróbki końcowej, oszczędza zużycie prądu. Firma mogła więc zaproponować klientom niższe ceny usług. Opracowano na podstawie informacji firmy Duplo Polska

error: Kopiowanie zabronione!