Lesko Engineering: strategiczne zmiany w globalnej sprzedaży
11 sty 2016 13:38

Ostatnie miesiące ub.r. przyniosły istotne zmiany w globalnej strategii sprzedaży dedykowanych rozwiązań dla branży fleksograficznej, produkowanych przez firmę Lesko Engineering. Oferowane dotychczas poza Polską pod inną marką, są one obecnie dostępne we wszystkich krajach pod nazwą Lesko Engineering. Firma zapowiada rozbudowę globalnej sieci sprzedaży w oparciu o autoryzowanych dealerów, działających na poszczególnych rynkach. W naszym kraju jej rozwiązania oferowane są – jak dotychczas – bezpośrednio oraz poprzez partnera handlowego – firmę System P. Lesko Engineering to firma o ponad 10-letnim stażu w przemyśle poligraficznym. W podwarszawskiej, zatrudniającej ok. 50 osób siedzibie produkuje – bazujące na własnych pomysłach i projektach – zaawansowane rozwiązania wykorzystywane we fleksografii: maszyny drukujące, konfekcjonujące (tnące na arkusze, sztancujące), przewijarki oraz systemy inspekcji. Blisko 95 proc. podzespołów i elementów do ich produkcji jest wytwarzanych we własnym zakresie. Dotychczas firma sprzedała na całym świecie ok. 500 urządzeń, z których ponad połowa pracuje poza Polską. Wdrażaniem maszyn, szkoleniem personelu oraz opieką posprzedażową zajmuje się dział serwisu Lesko Engineering. Mówi Leszek Seroczyński, właściciel firmy: „Oferowane przez nas maszyny to dedykowane rozwiązania, projektowane i wytwarzane na indywidualne zamówienie; z myślą o konkretnych klientach i konkretnych zastosowaniach. Nie realizujemy tzw. produkcji seryjnej, każde z urządzeń powstaje w oparciu o specyfikację podaną przez finalnego odbiorcę, uwzględniając jego potrzeby i oczekiwania”. W ciągu minionych 12 lat maszyny Lesko Engineering znalazły uznanie w oczach setek klientów z różnych stron świata. Wielu z nich to użytkownicy więcej niż jednego rozwiązania tej polskiej firmy. Jak podkreśla Leszek Seroczyński, poza transakcją sprzedaży – realizowaną przez partnera handlowego – pozostałe działania związane z użytkowaniem sprzętu Lesko Engineering były zapewniane przez producenta: „W tym względzie nic się nie zmienia – w mocy pozostają zarówno wszelkie umowy z naszymi obecnymi klientami, jak i realizowane już zamówienia. Jedyną modyfikacją jest – strategiczna z naszego punktu widzenia – zmiana w zakresie działań handlowych. Dotychczas poza Polską funkcjonowaliśmy w oparciu o jednego, wyłącznego dostawcę, a maszyny Lesko Engineering były znane pod inną marką. Obecnie jednak chcemy prowadzić globalną sprzedaż we własnym zakresie, poszukujemy również partnerów handlowych zainteresowanych współpracą. W związku z tym produkowane przez nas urządzenia będą obecnie oferowane pod marką Lesko Engineering. (...)”. Firma planuje również udział w wydarzeniach branżowych skierowanych do drukarń fleksograficznych i etykietowych, bazujących na technologii wąskowstęgowej, m.in. w targach Labelexpo – po raz pierwszy pod własną marką. Lesko Engineering sukcesywnie się rozwija, realizując coroczne wzrosty sprzedaży na poziomie 10-15 proc. i wprowadzając na rynek kolejne, innowacyjne maszyny (na targach Labelexpo Europe 2015 zadebiutowała modułowa linia do wykańczania wydruków cyfrowych – DCL). Jej rozwiązania są również obecne – na bazie umowy OEM – w urządzeniach innych producentów (m.in. Rietstack). Firma niedawno przeniosła się do nowej podwarszawskiej siedziby. Znajdują się tu zakład produkcyjny obejmujący halę montażową, jak również dział wytwarzający większość podzespołów i elementów maszyn. Tu także powstaje zupełnie nowa część Lesko Engineering – ośrodek badawczo-rozwojowy. Mówi Leszek Seroczyński: „Uzyskaliśmy dotację europejską w ramach programu 1.1.1 na stworzenie maszyny poligraficznej, umożliwiającej produkcję tzw. elektroniki drukowanej. Będzie ona uwzględniała moduły pracujące w różnych technikach: fleksograficznej, rotograwiurowej, sitodrukowej. Mamy nadzieję, że to innowacyjne rozwiązanie będzie dla nas pierwszym krokiem w kierunku szeroko rozumianego drukowania przemysłowego”. Opracowano na podstawie informacji firmy Lesko Engineering

cript>