Penguin Books rozważa zmianę strategii na rzecz druku książek
9 lis 2016 10:37

Oficyny wydawnicze zaczęły się wycofywać ze swoich zobowiązań co do cyfrowych edycji książek. Na brytyjskim Festiwalu Literatury w Cheltenham(7-16 października br.) Joana Prior, dyrektor generalny Penguin Books powiedziała, że wydawnictwo to zaczęło bardziej krytycznie patrzeć na swoje inwestycje w media elektroniczne. „Jeszcze niedawno wszyscy podążaliśmy za nowymi aplikacjami elektronicznymi i wydawaliśmy nierozsądnie pieniądze na produkty, które miały w jakiś sposób poprawić wartość książek - powiedziała. - Jakoś straciliśmy wiarę w moc słowa drukowanego, co było złą rzeczą.” Od ostatniej jesieni niektórzy zaczęli prorokować śmierć edycji cyfrowych, kiedy stało się jasne, że sprzedaż e-booków spada od początku 2015 roku. W wydawnictwach toczy się rywalizacja między drukiem a edycjami cyfrowymi, w której każda ze stron cieszy się ze spadku sprzedaży u drugiej. W ciągu zaledwie kilku miesięcy sprzedaż e-booków nagle znacząco spadła, co dla wielu stało się świadectwem mocy „książki”, jakby to słowo miało tylko jeden prawdziwy sens. Byłaby to świetna wiadomość dla przemysłu papierniczego, lecz zła dla startupów produkujących e-książki. Jeśli to prawda, to wyższość czytania drukowanej książki jest wynikiem przyjemnego doświadczenia zmysłowego, któremu towarzyszy akt przerzucania papierowych stron. To dlatego, że nasz mózg przetwarza słowa lepiej, gdy nie są one podświetlane. Interesujące jest, że jeden z głównych wydawców, jakim jest Penguin Books, skupił się na druku, co może sygnalizować bardziej długoterminowy trend pomimo nagłego zaskakującego wzrostu popularności nowych mediów cyfrowych takich jak e-booki na portalu Amazon. Kilka dni przed festiwalem internetowy portal handlowy One Click Retail ogłosił na podstawie swoich badań, że sprzedaż e-booków na Amazonie wzrosła o 73 proc. w sierpniu br. w stosunku do ubiegłego roku. Nadal istnieją konflikty i ryzyko, które generalnie będą sprzyjać nieznacznie branży poligraficznej. Ale to nie powstrzyma czytania tekstu w formie elektronicznej, które w przyszłości będzie się stawać coraz bardziej powszechny i popularny. Jest wielce prawdopodobne, że Prior nie mówiła o e-książkach, czyli wersji cyfrowej drukowanych książek. Jej odwołanie do aplikacji odnosi się do dodatkowych produktów, takich jak aplikacje i interaktywne strony internetowe, które oferują bonusy dla zapalonych czytelników. Ważne, aby pamiętać, że choć ludzie mogą czytać książki cyfrowe (niezależnie od tego, czy robią to częściej, czy rzadziej niż kilka lat temu), nie angażują się cyfrowo ponad oryginalną zawartość. Oznacza to, że dla wydawnictw papier w jakimś zakresie może mieć większą „wagę”. Zarówno niedawny spadek popularności e-booków, niezależnie od ostatniego wzrostu na Amazonie, jak i ryzyko oraz niestabilność rynku w ogóle powinny dostarczyć wydawcom podstawowych informacji co do tego, czy kontynuować druk, czy przestawić się wyłącznie na edycje cyfrowe. Brytyjski „Daily Mail” pisze, że w tym nowym trendzie chyba posunęliśmy się za daleko i bez logicznego uzasadnienia. Emocje wywołane możliwościami nowej technologii opadły, a teraz papier jest logicznym wyborem. Jak powiedziała Joana Prior, wydawcy prawdopodobnie ponownie skoncentrują się na druku książek, widząc, że wiele drogich edycji cyfrowych nie zwróciło poniesionych nakładów. Strategiczne próby zrównoważenia edycji drukowanych i cyfrowych będą nadal ewoluować w nadchodzącym roku, jeśli Amazon będzie widział wzrost miesięcznych przychodów ze sprzedaży cyfrowych edycji. Na podstawie serwisu Tappi opracował TG

cript>