Mark Andy  Performance Series P7E w Mazowieckich Zakładach Graficznych
28 kwi 2020 11:33

Park sprzętowy Mazowieckich Zakładów Graficznych został ostatnio wzbogacony o nową maszynę fleksograficzną firmy Mark Andy – Performance Series P7E. Tym samym potencjał tej drukarni znacząco wzrósł w zakresie produkcji wielokolorowych, uszlachetnionych etykiet, które stanowią jeden z podstawowych elementów realizowanego tu asortymentu. Mark Andy jest w tym przypadku nie tylko dostawcą maszyny, ale też strategicznym partnerem przy – wdrażanym w związku z tym zakupem – projekcie technologicznym (częściowo finansowanym ze środków unijnych), dotyczącym specjalistycznych etykiet shrink sleeve.
Mazowieckie Zakłady Graficzne obchodzą w tym roku 30-lecie istnienia. Ta zlokalizowana w Wysokiem Mazowieckiem drukarnia specjalizuje się w produkcji różnego rodzaju asortymentu: książek, druków  komercyjnych i akcydensowych, opakowań kartonowych oraz etykiet. Jak podkreśla jej kierownictwo, misja firmy bazuje na dostarczaniu innowacyjnych wyrobów najwyższej jakości w jak najkrótszym terminie. Fakt ten docenia szerokie grono jej stałych klientów, wśród których spory odsetek stanowią przedsiębiorstwa z branży spożywczej, m.in. mięsnej i mleczarskiej.
Etykiety, m.in. samoprzylepne, termiczne i foliowe są tu wytwarzane w technice fleksograficznej. Dział ten został w kwietniu br. znacząco rozbudowany w związku z pojawieniem się w firmie nowej, 17-calowej maszyny fleksograficznej Performance Series P7E. Mówi Łukasz Chruśliński – sales manager w firmie Mark Andy Poland, będącej jej dostawcą: „Maszyna jest pochodną całego projektu technologicznego, którego mamy zaszczyt być strategicznym partnerem. Kierownictwo Mazowieckich Zakładów Graficznych poszukiwało bowiem dostawcy, który nie tylko zaoferuje odpowiednio wyposażoną maszynę, ale przede wszystkim pomoże w rozpoczęciu produkcji nowego typu etykiet termokurczliwych”.
W związku z tym dostarczona tu maszyna oferuje bardzo rozbudowane wyposażenie, a jej ważnym elementem jest – jak podkreśla Łukasz Chruśliński – ostatnia stacja z suszarką z gorącym powietrzem: „Nasza firma cały czas pozostaje wierna tej technologii suszenia, w której niezwykle istotny jest właśnie wydajny nadmuch gorącym powietrzem, a nie wysoka temperatura sama w sobie. Utrwalanie następuje tu bowiem poprzez wyciąganie i wydmuchiwanie wody z zadrukowanego podłoża. Do 50 proc. emitowanej w ten sposób energii cieplnej jest odzyskiwane, co wpływa na wyższą proekologiczność całego procesu produkcyjnego”.
Wdrożone tu w pierwszej połowie kwietnia br. urządzenie jest wyposażone w 8 zespołów fleksograficznych (z osobnym napędem serwo dla każdego cylindra formowego i dociskowego – te ostatnie są chłodzone) z wydłużonym przebiegiem wstęgi na ostatnim z nich (umożliwiającym dodatkowe uszlachetnienia); a także w: VariPrint – system zmiany długości druku na maszynie; preregister i autoregister; stację koronowania; system odwracania wstęgi; moduł do foliowania na zimno i laminacji; stację sztancowania z nawijakiem ażuru, system inspekcji; system suszenia UV oraz wspomnianą już stacje suszenia gorącym powietrzem, dedykowaną farbom solwentowym. Maszyna pracuje z maksymalną prędkością 306 m/min i jest sterowana dedykowanym modułem kontrolnym z ekranem dotykowym. Jej konfiguracja umożliwia zdalną diagnostykę przez internet.
„To jedna z najbardziej zaawansowanych i najciekawszych konfiguracji modelu Performance Series P7E, wdrożonych przez nas na polskim rynku – dodaje Przemysław Polkowski, dyrektor Mark Andy Poland. – Cieszymy się, że już wkrótce będzie ona stanowić o sile Mazowieckich Zakładów Graficznych w kontekście realizowanej tu produkcji etykietowej. Warto również podkreślić, że wszystkim naszym klientom mamy do zaoferowania niezwykle cenną – zwłaszcza w obecnych czasach – wartość dodaną w postaci lokalnej obecności Mark Andy: z własnym oddziałem, zapleczem techniczno-serwisowym, centrum demo i zespołem polskich specjalistów ds. serwisu”.

Opracowano na podstawie informacji firmy Mark Andy

 

 

cript>