Druk biurowy pod lupą
10 sie 2021 09:19

Dostawcy biurowego sprzętu drukującego informują o rosnących wynikach sprzedaży. Przedsiębiorstwa wracają do wcześniej opuszczonych biur, a pracodawcy zachęcają do zakończenia pracy zdalnej i powrotu do firmowych biurek.

Według firmy konsultingowej IDC liczba stron materiałów drukowanych w warunkach biurowych spadła o 14 proc. podczas pandemii. Specjaliści prognozują powrót dawnych poziomów, a następnie przejście w strefę spadkową, tak jak to miało miejsce w 2019 r.

Praca w domu wywarła istotny wpływ na rynek, ponieważ liczba stron drukowanych atramentowo wzrosła o 4 proc., podczas gdy liczba stron drukowanych laserowo (dominująca technologia w biurze) spadła o 16 proc. Ten trend wpłynął na sprzedaż urządzeń firmy HP, której przychody ze sprzętu do druku komercyjnego spadły o 22 proc. w roku finansowym 2020, a sprzedaż sprzętu do druku konsumenckiego w tym samym okresie wzrosła o 21 proc.

Pomimo przechodzenia od drukowania biurowego do domowego każdego roku zadrukowywane są ogromne ilości papieru, a ich liczba szacowana jest na 2,8 biliona stron. Głównymi dostawcami  na tym rynku są firmy: Xerox, HP, Fujifilm, Konica Minolta, Kyocera, Canon i Ricoh.

Zdaniem specjalistów IDC możemy spodziewać się silnej konkurencji między urządzeniami stacjonarnymi A4 i A3, drukarkami biurkowymi i urządzeniami wielofunkcyjnymi. Część tego sektora konkuruje teraz z urządzeniami do druku produkcyjnego, czyli na rynku, który w przeciwieństwie do druku biurowego wciąż się rozwija i gdzie tendencja do krótszych serii produkcyjnych stwarza zapotrzebowanie na cyfrowe maszyny drukujące.

Rozwój konkurencji oznacza również, że marże mogą być coraz niższe. Dodatkowo rozwiązania wielu firm mogą wydawać się przestarzałe w porównaniu z sieciami cyfrowymi i współpracą online. Zwolennikami cyfrowej transformacji były między innymi firmy Ricoh i Konica Minolta.

W wynikach za pierwszy kwartał roku finansowego Konica Minolta twierdzi, że spodziewa się, iż popyt na druk w biurach pozostanie w trendzie spadkowym. Zamiast konkurować o utrzymanie udziałów rynkowych, firma zmniejsza swoją zależność od druku biurowego wraz z rozwojem druku medycznego, czujników i druku produkcyjnego.

Druk biurowy to wciąż ogromny biznes dla Konica Minolta (KM), stanowiący ponad połowę całkowitej sprzedaży. Prognozuje się, że drukarki nadal będą odgrywać kluczową rolę w strukturze sprzedaży, chociaż firma jest od nich mniej zależna w zakresie swoich zysków. Przychody w br. wzrosły o 32 proc. w porównaniu do tych samych trzech miesięcy w 2020 r. (od kwietnia do czerwca), co pozwoliło wygenerować zyski. Istnieją oznaki ożywienia na rynkach w Stanach Zjednoczonych i Europie, chociaż kraje Azji Południowo-Wschodniej nadal odczuwają negatywny wpływ nowych ognisk COVID.

Firma rozwija się w zakresie druku produkcyjnego, gdzie dzięki popytowi na urządzenia serii C14000 i niedawno wprowadzoną maszynę C4080 wielkość sprzedaży wzrosła o 138 proc. dla urządzeń kolorowych i 122 proc. dla monochromatycznych.

Nadzieje związane z rozwojem pokładane są w druku produkcyjnym, w którym strategia polega na rozszerzeniu się poprzez druk masowy, w tym etykiety i opakowania, a także druk przemysłowy.

Sprzedaż firmy Ricoh za pierwszy kwartał wzrosła o 20,6 proc. w stosunku do tego samego okresu w 2020 r. Jak stwierdzają przedstawiciele firmy, chociaż sprzedaż sprzętu innego niż biurowy była niska z powodu ciągłych zakłóceń wywołanych pandemią, to sprzedaż drukarek znacznie przekroczyła tę z analogicznego okresu poprzedniego roku.

Producent był w stanie połączyć ofertę urządzeń wspierających pracę z domu i pracę w biurze. Firma jest obecnie w trakcie działań akwizycyjnych zmierzających do zakupu przedsiębiorstw świadczących usługi IT, które są w stanie dostarczać pakiety usług biurowych w Europie i Japonii. Ożywienie dotyczy również działalności poligraficznej Ricoh, która odnotowała znaczny wzrost przychodów w nowym segmencie biznesowym, łączącym usługi i produkty cyfrowe, komunikację graficzną i rozwiązania przemysłowe. Sprzedaż wzrosła tu o 32,3 proc. w segmencie graficznym, przy przejściu od straty operacyjnej do zysku operacyjnego.

Firma Canon pozostaje zaangażowana w drukowanie biurowe, zyskując w ciągu ostatniego roku dzięki pracy zdalnej. W ciągu tych samych trzech miesięcy cieszyła się rosnącymi zamówieniami z segmentu biurowego. Jednocześnie popyt na drukarki atramentowe do drukowania w domu utrzymuje się na stałym poziomie. Firma oczekuje, że do końca tego roku drukowanie biurowe osiągnie 90 proc. poziomu sprzed COVID. Canon odnotowuje też wysoką sprzedaż maszyn Prostream 1800 z opcją ciągłego podawania papieru oraz serii atramentowych maszyn drukujących iX VarioPrint.

Wkrótce Fujifilm ogłosi wyniki sprzedaży za ostatni kwartał. W swoim oświadczeniu przedstawiciele firmy najprawdopodobniej zaprezentują poglądy na przyszłość druku biurowego, zwłaszcza że będzie to pierwszy komunikat od zakończenia umowy z Xeroksem.

Opracowano na podstawie informacji opublikowanych na portalu Print Business

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

cript>