Manroland Sheetfed odczuwa skutki pandemii
3 sie 2022 12:40

Nieobecności pracowników związane z COVID-19 i problemy z łańcuchem dostaw wpłynęły na wyniki w pierwszym półroczu osiągnięte przez Langley Holdings, co w rezultacie zmienia sytuację w firmie Manroland Sheetfed.

Prezes przedsiębiorstwa Tony Langley powiedział, że pomimo rekordowego poziomu ogólnej liczby zamówień, wyniki działalności za okres do 30 czerwca uplasowały się poniżej zakładanego poziomu. Langley zauważył, że problemy z łańcuchem dostaw nadal nękają praktycznie wszystkie biznesy, a rosnąca inflacja, która rozpoczęła się około roku temu, utrzymuje się na poziomie niespotykanym od lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Doprowadziło to do spadku marży w wielu operacjach grupy. Chociaż COVID-19 nie stanowi już poważnego zagrożenia dla zdrowia większości z nas, jednak ​​absencja naszych pracowników z nim związana jest obecnie na najwyższym poziomie, co jeszcze bardziej wpływa na wyniki grupy – stwierdził Tony Langley.

Na początku roku grupa przejęła od firmy Rolls-Royce firmę Bergen Engines o wartości 250 mln euro. Zakup przyczynił się do 49 proc. wzrostu przychodów w pierwszym półroczu do poziomu 542,6 mln euro, podczas gdy zysk operacyjny wzrósł z 12 mln euro do prawie 20,7 mln euro. Dział Print Technologies grupy obejmuje Manroland Sheetfed oraz firmy zajmujące się chemią: Druck Chemie i BluePrint.

To zrozumiałe, że Manroland został szczególnie dotknięty problemami z łańcuchem dostaw - zauważył Langley. - Problemy z dostawami w połączeniu ze szczególnie wysoką absencją pracowników oznaczały, że fabryka w Niemczech w pierwszej połowie roku odczuła wyraźnie negatywne skutki nowej sytuacji gospodarczej. Jednakże kierownictwo reaguje na wyzwania, a rada zakładowa zgodziła się wspierać je w radykalnych zmianach praktyk pracy. Spodziewam się poprawy w drugiej połowie roku.

Zakład produkcyjny Manroland w Offenbach jest zintegrowanym zakładem z własną odlewnią. Prywatna spółka Langley Holdings miała na koniec okresu aktywa netto w wysokości 844,4 mln euro i gotówkę netto w wysokości 254,8 mln euro. Langley powiedział, że jest pewny pozytywnych prognoz grupy na cały rok, przy czym wojna w Ukrainie prawdopodobnie zmniejszy sprzedaż o około 10 proc.

Podobnie jak wielu, jestem głęboko zasmucony wojną, szczególnie kosztami, jakie ponosi ludność cywilna Ukrainy – powiedział Langley. - Rosja i Ukraina należą do rynków zagranicznych, a wojna nieuchronnie wpływa na obszary naszego biznesu, które eksportują do tych krajów – podkreślił. Żadna z firm grupy nie posiada stałej infrastruktury w żadnym z tych krajów.

Opracowano na podstawie publikacji portalu Print Week

 

 

 

 

 

error: Kopiowanie zabronione!
cript>