75 lat firmy Mark Andy 
16 lip 2021 08:39

Tysiące zainstalowanych maszyn fleksograficznych i hybrydowych do produkcji wąskowstęgowej, ponad 500 osób zatrudnionych na całym świecie, historia sięgająca 1946 roku, doświadczenie, wiedza i kompleksowe wsparcie realizowane zgodnie hasłem Total Solution Partner, wykwalifikowany serwis, a także nieustanny rozwój, będący odpowiedzią na potrzeby zmieniającego się rynku i oczekiwań klientów z branży etykietowej – to najważniejsze elementy, które charakteryzują firmę Mark Andy, obchodzącą w tym roku jubileusz 75-lecia. 

Etykieta w roli głównej 

Kiedy w 1946 roku Mark Andrews, Sr. w swoim warsztacie w Kirkwood w stanie Missouri w Stanach Zjednoczonych wybudował pierwszą maszynę, z pewnością nie spodziewał się, że po 75 latach na całym świecie pracować będą tysiące maszyn Mark Andy, firma będzie posiadać bogate portfolio urządzeń w zakresie wąskiej wstęgi, a w nowym wieku połączy technologię konwencjonalną z cyfrową. Kiedy prezentował swoją maszynę po raz pierwszy, zapewne nie przypuszczał też, że urządzenia Mark Andy z czasem pokazywane będą na setkach imprez targowych i konferencji na całym świecie. A kiedy sam nad nią pracował uważnie mocując każdy jej element, nie brał pod uwagę z pewnością faktu, że 60 lat później firma będzie już miała specjalny, dedykowany zespół serwisu, który na całym świecie wspiera swoich klientów przez cały okres życia maszyn Mark Andy. 

Kiedy jednak w 1997 roku jego potomek – Mark Andrews, Jr. otrzymał wyróżnienie Label Industry Man of Achievement Award mógł już mieć nadzieję, że nagród, jakie otrzyma Mark Andy, będzie znacznie więcej. Tak zresztą się stało – wystarczy wspomnieć nagrody z 2011 roku: FTA Technical Innovations Award i Flexo Tech International Print & Innovation Award za rewolucyjny projekt, jakim było wprowadzenie na rynek maszyn z serii Performance czy nagrodę FTA Technical Innovation Award z 2013 roku za system QCDC (szybkiej zamiany wykrojnika) lub z 2017 roku – nagrodę FTA za maszynę Digital Series. Kiedy natomiast firma Mark Andy przejęła w 2008 roku Rotoflex International, można było przypuszczać, że będzie ona tak rozszerzać swoje portfolio produktów i usług, aby w jak największym stopniu zaspokoić oczekiwania swoich klientów. W końcu – kiedy Tom Cavalco w 2015 roku otwierał w Polsce centrum demonstracyjne, miał nadzieję, że będzie to właściwy krok dla rozwoju firmy w kierunku klientów z Europy Środkowo-Wschodniej. Wierzył jednocześnie, że będzie to strategiczny krok, co znalazło potwierdzenie w sukcesach realizowanych przez polski oddział na przestrzeni ostatnich lat. 

Krokami milowymi naprzód, mniejszymi – do celu 

Priorytetem Mark Andy zawsze było podążanie za oczekiwaniami klientów i rynkiem, którym nieustannie się zmieniaPJ Desai, właściciel Mark Andy. – Pierwszym krokiem milowym na tej drodze było wprowadzenie w 1990 roku maszyny Mark Andy 2200, która z sukcesami nadal sprzedaje się w Stanach Zjednoczonych. Kolejny, wykonany w roku 2009 – to stworzenie serii Performance, która – zapewniając szybkie przezbrojenie i wysoką jakość druku – niemal od razu zdobyła nabywców na całym świecie i nadal sprzedaje się bardzo dobrze. Nie mniejsze znaczenie miało dla firmy wprowadzenie w 2018 roku hybrydowych maszyn z serii Digital, która obejmuje obecnie modele Digital One, Digital Pro, Digital Series HD czy Digital Series iQ. To istotne wdrożenia w ostatnich latach, choć Mark Andy również mniejszymi krokami realizuje swoje cele, dotyczące zaspakajania rynku i oczekiwań klientów. Firma przez wszystkie lata swojej działalności skupia się na poszerzaniu ich wiedzy, dzieląc się z klientami swoimi doświadczeniami podczas różnych konferencji, targów i wydarzeń online na całym świecie.

Mark Andy wspiera różnego rodzaju przedsięwzięcia branżowe organizowane przez inne podmioty. Nieustannie także zwiększa swoją sieć dystrybucji, by być bliżej klienta i jego potrzeb. Podobnie działa również jej serwis, obsługujący klientów także w sposób zdalny. Firma świadczy w ten sposób pomoc techniczną, w tym poserwisową; ma na swoim koncie również zdalne instalacje maszyn. 

Staramy się elastycznie podchodzić do potrzeb naszych klientów, by nieustannie wspierać ich rozwój – mówi Tom Cavalco, executive vice president. – Bacznie przyglądamy się różnym rynkom i staramy się odkrywać ich potencjał. Tak było chociażby z naszym centrum demonstracyjnym w Warszawie, które pozwoliło naszej firmie wyjść szerzej z ofertą na rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Warto wspomnieć, że tylko w ubiegłym roku firma Mark Andy sprzedała na europejskim rynku kilkadziesiąt maszyn drukujących w różnych konfiguracjach, z których część trafiła do klientów z Polski. Nasz udział w rynku europejskim w zakresie maszyn fleksograficznych szacujemy obecnie na około 70 proc., z kolei maszyny hybrydowe stanowią około 30 proc. W skali globalnej proporcje wyglądają podobnie, odpowiednio 65 proc. do 35 proc. 

W warszawskim oddziale firmy pracuje obecnie 15 osób. Świadczy on usługi nie tylko dla klientów z Europy, ale także wspiera amerykańską centralę organizując pokazy demonstracyjne czy wykonując różnego rodzaju testy np. dla klientów z Ameryki Południowej. Celem firmy – jak podkreśla PJ Desai – było od zawsze wspieranie klientów na każdym etapie ich rozwoju, niezależnie od rynku, na którym się znajdują. Wszystkie działania, jakie podejmuje, są temu dedykowane i z sukcesami od lat realizowane. Już pewien czas temu odkryła potencjał w druku hybrydowym, który – jak szybko się okazało po wprowadzeniu maszyn Mark Andy działających w tej technologii – okazał się również ogromnie ważny dla producentów z tego sektora. Zmieniające się potrzeby rynku – mniejsze nakłady, personalizowane i zdywersyfikowane serie produktów – wszystko to sprawia, że technologia tradycyjna dla wielu zleceń przesłała być opłacalna. Stąd duże zainteresowanie rozwojem technologii hybrydowej u tego dostawcy i nieustanne wzbogacanie jego portfolio o nowe rozwiązania. To również z pewnością kierunek naszego rozwoju na najbliższą przyszłość. Zawsze bowiem staramy się wyprzedzać panujące trendy. Tak jest obecnie z technologią RFID, której wdrożenie przy produkcji etykiet umożliwiają nasze maszyny czy z modułami RFID.

Zaprzyjaźnieni z „eko”

Zauważamy również mocny trend na rynku w stronę ekologii i dbania o środowisko naturalne – podkreśla Tom Cavalco. – Staramy się wspomagać naszych klientów również w tym zakresie. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że nasze maszyny nie są jeszcze w pełni ekologiczne, ale tam, gdzie możemy wspierać środowisko naturalne, bądź tam, gdzie możemy ograniczać negatywny wpływ na nie – staramy się to robić.

Nie tylko maszyny – rozwój „know how” jednym z priorytetów 

W najbliższych latach – jak zapowiada firma – Mark Andy w jeszcze większym stopniu zamierza rozwijać różnego rodzaju elementy wsparcia dla swoich klientów. Nie tylko bowiem sprzedaż samej maszyny jest dla nas ważna w całym procesie naszych relacji z klientami – mówi PJ Desai – ale wszystkie działania, które wspierają ich rozwój. Dlatego chcemy w jeszcze większym stopniu położyć nacisk na pomoc naszym klientom w odkrywaniu nowych możliwości w zakresie produktów czy rynków. Zamierzamy poszerzać dla nich pakiet informacji praktycznych, wynikających z naszego doświadczenia i przeprowadzanych przez nas i naszych klientów testów. Przykładami takich działań są chociażby Uniwersytet Mark Andy czy portal szkoleń technicznych online, a także biblioteka bezpłatnych materiałów edukacyjnych; firma Mark Andy prezentuje swoim klientom także informacje dotyczące możliwości produkcji etykiet i segmentów rynku. Z sukcesami działa również blog Mark Andy. Firma wyprodukowała także wiele filmów dotyczących nie tylko maszyn, ale również ich wdrożeń u klientów. Jesteśmy przekonani, że rozwój naszych klientów zapewni także rozwój naszej firmie, nad czym przez kolejne lata będziemy intensywnie pracować, opierając się na naszym 75-letnim doświadczeniu i wiedzy, jaką posiadamy, oferując przy tym naszym klientom jak największe wsparcie. To – oprócz technologicznie zaawansowanych maszyn w naszym portfolio, które mogą spełniać różnorakie potrzeby producentów etykiet – będzie nas wyróżniać w stosunku do innych dostawców w najbliższej przyszłości. 

Opracowano na podstawie materiałów firmy Mark Andy

 

cript>