Rozwijamy ofertę dla poligrafii
6 Dec 2016 14:43

Zbliżajšce się targi POLIGRAFIA będš pierwszš edycjš tej imprezy w nowym ksztalcie. Z kolei za rok w Poznaniu ma się odbyć forum konferencyjno-seminaryjne wzbogacone częœciš ekspozycyjnš. O tym, jak zmienia się poligraficzna częœć oferty wystawienniczej Międzynarodowych Targów Poznańskich, rozmawiamy z wiceprezesem MTP Przemysławem Trawš. Panie prezesie, po wielu latach targi POLIGRAFIA powróciły do dwuletniego cyklu. Co nowego chcecie Państwo zaproponować branży drukarskiej zarówno w tym roku, jak i w przyszłym, gdy odbywać się będzie DRUPA? Przemysław Trawa: Przede wszystkim zmienia się oferowany przez nas produkt targowy dla branży poligraficznej. Najkrócej rzecz ujmujšc przechodzimy od czystej ekspozycji do swego rodzaju mieszanki targów typu lifestyle fair (chodzi o imprezę obfitujšcš w prezentacje całych cykli technologicznych, dobry przykład to chociażby PrintCity czy prezentacje Heidelberga w Poznaniu) i elementów konferencyjno-seminaryjnych. W rezultacie uzupełnieniem częœci wystawienniczej staje się częœć edukacyjna. W jej ramach organizowane sš w Poznaniu różnego rodzaju seminaria, konferencje, sympozja. Tu bardzo dużš rolę odgrywajš przede wszystkim stowarzyszenia branżowe. W tym roku już po raz drugi na targach POLIGRAFIA dużš, dwudniowš konferencję organizuje Polska Izba Druku. Chcielibyœmy, aby ta impreza właœnie stała się corocznš tradycjš kwietniowego wydarzenia dla poligrafów. Mówię o wydarzeniu, gdyż w przyszłym roku chcemy odejœć od formuły typowych targów i stworzyć swego rodzaju forum konferencyjno-seminaryjne, któremu będzie towarzyszyć ekspozycja. Jednak w tym roku Polska Izba Druku jest jedynš organizacjš branżowš, która organizuje w Poznaniu własnš konferencję. P. T.: Polska Izba Druku jest dla nas naturalnym partnerem reprezentujšcym interesy całej branży poligraficznej. Chciałbym podkreœlić, że od kilku lat współpraca Targów z PID jest wręcz modelowa, dokładnie taka, jakiej oczekujemy od organizacji branżowej. A jej najważniejszym elementem jest współtworzenie programu wydarzeń towarzyszšcych targom. My znamy się na ekspozycji, jesteœmy też w stanie zorganizować od strony logistycznej różne konferencje i sympozja, ale w zakresie merytorycznym liczymy na wsparcie ze strony przedstawicieli danej branży. Słusznie Panowie zauważyli, że w tym roku na naszš propozycję odpowiedziała jedynie Polska Izba Druku. Podobnie było w roku ubiegłym, gdy toczyły się dyskusje wokół targów POLIGRAF-PRODUKT. Trzeba tu jednak podkreœlić, że w tym roku będziemy mieli dużš ekspozycję firm z sektora sitodruku, zorganizowanš przez Stowarzyszenie Sitodrukarzy Polskich. Chcę tu również podkreœlić obecnoœć na tegorocznej POLIGRAFII grupy dziennikarzy z zagranicznych czasopism branżowych, z Zachodu i ze Wschodu, podobnie jak to miało miejsce już dwukrotnie. Zapraszamy ich w oparciu o propozycję redakcji Poligrafiki wychodzšc z założenia, że dobrze przyczyniajš się do zapoznania swoich czytelników z aktualnym stanem naszej branży i rolš Międzynarodowych Targów Poznańskich tuż przed przystšpieniem Polski do UE. Wspomniał Pan o zmianach w produkcie targowym dla poligrafów. Mimo to nie wszyscy sš przekonani, aby na targach się wystawiać, nawet po powrocie POLIGRAFII do cyklu dwuletniego. P. T.: Takie nastawienie wynika z kilku powodów. Na targach już od jakiegoœ czasu nie zawiera się kontraktów. Dla nas jako organizatora jest to oczywiste, ale znacznie trudniej przyzwyczaić się do tej zmienionej rzeczywistoœci naszym wystawcom. Wielu dostawców dla branży poligraficznej z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy na targach sprzedawało się jednš maszynę za drugš. To jednak już jest przeszłoœć. A co targi oferujš dzisiaj? Przede wszystkim sš miejscem, gdzie prezentuje się nowoœci. To z kolei rodzi pytania o cykl targów. I tu zgadzamy się ze œrodowiskiem, że organizacja co roku wystawy maszyn poligraficznych mija się z celem. Natomiast nie chcemy zrywać aż na dwa lata kontaktu z tš branżš, stšd nowe pomysły: w roku ubiegłym POLIGRAF-PRODUKT, w roku przyszłym Đ forum. Do kogo sš kierowane obie imprezy? Czy liczycie Państwo na tę samš grupę uczestników, co w przypadku POLIGRAFII? P. T.: Na imprezach wystawienniczych w Unii Europejskiej większoœć wystawców to małe i œrednie przedsiębiorstwa, które stanowiš zresztš 99% wszystkich działajšcych tam firm. Oczywiœcie na targach widzi się duże firmy, wykupujšce olbrzymie powierzchnie, ale jeœli chodzi o liczebnoœć, zdecydowanie przeważajš MSP. W Polsce udział w targach jest jeszcze dla tych firm za drogi. To jest rynek, który na razie się nie wystawia, nie uczestniczy w targach. Dzięki nowo wykreowanej imprezie te firmy majš szansę na wyjœcie z cienia, włšczenie się do gry. To dla nas jest bardzo poważny przyszłoœciowy partner. Na razie jest on ăuœpionyÓ, ale wierzymy, że wkrótce firmy te zacznš się pojawiać w Poznaniu w większej niż dotychczas liczbie. Zdajemy sobie sprawę, że udział w targach jest w Polsce dla wielu firm zbyt kosztownš formš komunikacji z rynkiem. Bywa i tak, że firmy Đ zwłaszcza w czasach kryzysu Đ w ogóle rezygnujš z działalnoœci promocyjnej, rezygnujšc m.in. z targów. Badania wskazujš jednak, że to właœnie w gorszych czasach ten kontakt powinien zostać zachowany. Międzynarodowe Targi Poznańskie nie chcš być dostarczycielem metrów kwadratowych. Chcemy być instytucjš współtworzšcš rynek poligraficzny, kreujšcš go. Chcemy rozwišzywać problemy tej branży wraz z niš. Stšd nasza obecnoœć, także finansowa, podczas wielu znaczšcych imprez branży poligraficznej, że wspomnę tylko Kongres Poligrafów Polskich czy ubiegłorocznš konferencję w Inowrocławiu. Nie chcemy ograniczać się wyłšcznie do organizacji targów. Jak chcecie Państwo edukować rynek w czasach, gdy zmienia się rola targów, nie tylko poligraficznych? P. T.: Jeœli chodzi o nasze działania, po pierwsze współfinansujemy studium podyplomowe z zakresu marketingu wystawienniczego przy Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Wiem, że podobne podyplomowe studia sš uruchamiane w Warszawie i Krakowie. Po drugie staramy się ukierunkowywać i uœwiadamiać naszych wystawców poprzez ankietyzację. Pytamy na przykład, czy w firmie jest osoba odpowiedzialna za wystawiennictwo na targach. Okazuje się, że często nikt nie jest za to odpowiedzialny. Pytamy, czy firma bada efektywnoœć wystawiania się na targach. I tu mamy do czynienia z podobnš sytuacjš. Pytamy, czy firmy zapraszajš swoich klientów na stoisko. Z badań wynika, że wiele z nich tego nie robi. Poprzez tego rodzaju pytania chcemy wskazać wystawcom, jakie działania byłyby dla nich korzystne, aby pienišdze przeznaczane na udział w targach były dobrze wydane. Trzeci element naszych działań to spotkania z wystawcami, podczas których rozmawiamy z nimi o tym, czego oczekujš od targów, jakich imprez się spodziewajš. Próbujemy na tych spotkaniach przedstawić, jak targi i ich rola zmieniajš się na przestrzeni ostatnich lat. Uważamy, że jest to konieczne, gdyż w Polsce wystawcy jako główny cel wystawienia siš na targach podajš chęć zawarcia umowy (67%). W Niemczech odsetek osób tak odpowiadajšcych wynosi 29%, zaœ w USA Đ tylko 12%. Na razie mamy przed sobš kwietniowe targi. Czy aktualny stan zgłoszeń na POLIGRAFIĘ Państwa satysfakcjonuje i jak na tym tle wyglšdajš trzy pozostałe imprezy odbywajšce się w tym samym czasie? P. T.: Jeœli chodzi o POLIGRAFIĘ, poza jednym wyjštkiem sš wszyscy najważniejsi dostawcy sprzętu poligraficznego. Powiem tyle, że targi te będš zgodne z naszymi oczekiwaniami. Po raz pierwszy w tym roku targom POLIGRAFIA towarzyszš targi EUROFOTO. Ta wystawa jest naturalnym uzupełnieniem oferty prezentowanej na targach poligraficznych i komputerowych, zwłaszcza w zakresie fotografii cyfrowej. Trzecia impreza to INFOSYSTEM, skierowana na bardzo rozproszone spektrum odbiorców. W naszej nomenklaturze mówi się, że grupa docelowa tych targów nie jest homogeniczna. Jest wreszcie EURO-REKLAMA, której przedmiotem sš specyficzne œrodki komunikowania się z rynkiem, takie jak materiały reklamowe i gadżety. Na koniec chcielibyœmy zapytać o plany Międzynarodowych Targów Poznańskich dotyczšce budowy nowego centrum targowego. Czy sš one aktualne? P. T.: Rolš zarzšdu takiej firmy jak nasza jest myœleć o przyszłoœci. Stšd kilka lat temu pojawiły się plany przeniesienia terenów wystawienniczych poza Poznań. Jednak gdybym miał odpowiedzieć na pytanie, czy bioršc pod uwagę dzisiejszš sytuację gospodarczš w Polsce planujemy poczynić jakieœ kroki w tym zakresie, odpowiadam: w cišgu najbliższych 15 lat nie wchodzi to w rachubę. W takim razie możemy być spokojni, że co najmniej przez kilka najbliższych edycji POLIGRAFII na targi będzie można udać się prosto z pocišgu, co wielu zwiedzajšcych sobie chwali. Dziękujemy za rozmowę. P. T.: Ja również dziękuję i korzystajšc z okazji zapraszam serdecznie do Poznania.