Zielone światło dla zrównoważonego rozwoju
6 Dec 2016 14:55

Czasy się zmieniły. Wcześniej postrzegane jedynie jako element marketingu, dziś proekologiczne podejście do procesów produkcyjnych jest niezbędnym narzędziem pozwalającym na oszczędne i bardziej rentowne działania we wszystkich obszarach. Celem zrównoważonego rozwoju w zakresie ekologii jest zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko powstającego w wyniku podejmowanych działań. W przypadku energochłonnego przemysłu poligraficznego – który także bazuje na wykorzystaniu masy celulozowej – produkcja masy celulozowej i papieru w sposób minimalizujący negatywny wpływ na środowisko możliwa jest po uwzględnieniu ogólnego poziomu emisji pochodzących z procesów produkcji, zużycia wody, produkcji odpadów stałych, zużycia energii oraz zanieczyszczania powietrza. Istniejące na tym rynku firmy powinny także gwarantować, że każdy element złożonego łańcucha zarządzania odpadami będzie skutecznie gospodarował wszelkimi pozostałościami, które nie mogą być ponownie wykorzystane lub poddane recyklingowi. Zrównoważony rozwój jest kluczowym elementem każdego udanego biznesu, ponieważ podejmowanie kroków w kierunku redukcji, ponownego użycia i recyklingu stanowi podstawę do zmniejszenia odpadów, poprawy metod pracy, przestrzegania prawa, osiągania akredytacji, zdobywania nowych klientów, uszczęśliwiania akcjonariuszy, a nawet angażowania i utrzymywania pracowników. Proste kroki Drukarnie mogą zmniejszyć swój negatywny wpływ na środowisko dzięki podejmowaniu prostych kroków, do których należą: recykling papieru, dokonywanie właściwego wyboru papieru, farby i kleju, weryfikacja środków transportu i edukacja pracowników, aby byli świadomi potrzeby wyłączania światła i maszyn po zakończeniu zmiany. Działania te mogą też być bardziej złożone i polegać na: posiadaniu środowiskowych systemów akredytacji, jak Eco-Management and Audit Scheme (Wspólnotowy System Ekozarządzania i Audytu, w skrócie EMAS), narzędzi zarządzania dla przedsiębiorstw i innych organizacji służących do oceny, raportowania oraz poprawy ochrony środowiska naturalnego, czy też zgodności działań z normą ISO 14001, dotyczącą różnych aspektów zarządzania ekologicznego, analizie zużycia energii przez urządzenia z działów pressroomu i postpressu przed ich zakupem lub inwestowaniu w nowe sposoby poboru energii ze źródeł odnawialnych. Davide Biancorosso, konsultant branżowy z Włoch, wskazuje np. na możliwość instalacji paneli słonecznych umożliwiających generowanie własnej energii elektrycznej, a w niektórych przypadkach również na możliwość odsprzedaży wygenerowanej nadwyżki mocy sieci krajowej. Australijska firma Vega Press przyjęła inne podejście i zdobyła nagrodę Eco Heidelberg award for Sustainable Innovative Solutions po pokryciu dachu szczególną odblaskową powierzchnią, zatrzymującą docierające promienie słoneczne UV. Wraz z wysoce skuteczną izolacją budynku działanie to zmniejszyło koszty klimatyzacji, zużycie energii elektrycznej, a co za tym idzie – zredukowało emisję szkodliwych gazów cieplarnianych do atmosfery. Zrozumieć czynniki Firma badawcza Trucost przedstawiła ranking wiodących firm z całego świata, których działalność powoduje szkody ekologiczne w wysokości 2,2 bln dolarów, przy czym wysoka emisja gazów cieplarnianych jest jednym z głównych powodów owych szkód. Z gazami cieplarnianymi, odpadami (wyrzucanymi na wysypiska, palonymi, ponownie używanymi lub poddawanymi recyklingowi) oraz uwalnianiem niemetanowych lotnych związków organicznych łączy się również branżę poligraficzną, która w wyniku ich generowania negatywnie wpływa na środowisko naturalne. Istnieje wiele umów międzynarodowych, zobowiązań i przepisów prawa, które regulują ekologiczną działalność firm, jak np. Protokół z Kioto czy Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna (ISO), Carbon Reduction Commitment, Hazardous Waste Regulations, Integrated Pollution Prevention and Control (IPPC), Local Air Pollution Prevention and Control (LAPPC), REACH i Waste Electrical and Electronic Equipment (WEEE). Jednak stosowanie się do przepisów umów międzynarodowych nie wystarczy, jeśli mamy w zamierzeniach znaczną redukcję negatywnego wpływu działalności biznesowej na środowisko. Dlatego firmy chętnie przystępują do procesów certyfikacji i potwierdzają zgodność swoich działań ze standardem zarządzania jakością IS0 9001, normą zarządzania środowiskowego ISO 14001 lub EMAS. Alex Jahanbani, redaktor naczelny „ME Printer” podkreśla, że wymagania klientów odnośnie do dostosowywania się do międzynarodowych norm wymuszają na firmach z Bliskiego Wschodu ubieganie się o certyfikaty środowiskowe. Twierdzi on także, że mimo iż systemy zarządzania środowiskowego nie są obowiązkowe, w przyszłości drukarze będą zmuszeni do przyjęcia polityki prośrodowiskowej oraz norm regulujących procesy drukowania i zrównoważony rozwój. Davide Biancorosso wskazuje również na adaptację włoskich firm do dyrektywy 2008/99/EC w sprawie ochrony środowiska poprzez prawo karne. Jego zdaniem należy wspierać firmy, zwłaszcza obsługujące „duże marki”, w przyjmowaniu systemów zarządzania środowiskowego. Kolejna ważna sprawa to świadomość pochodzenia papieru. Dlatego też coraz więcej firm jest zainteresowanych certyfikatami Forest Stewardship Council (FSC) czy też Program for Endorsement of Forest Certification (PEFC). We Włoszech – dla przykładu – liczba certyfikowanych drukarń podwoiła się od 2009 do 2010 roku i wygląda na to, że trend ten będzie kontynuowany. Certyfikacja FSC obejmuje obecnie 125 mln hektarów w ponad 80 krajach, a więcej niż 226 mln hektarów w 30 krajach przeszło kontrolę PEFC. Jak zauważa D. Biancorosso, wymagania użytkowników końcowych skłaniają firmy z Włoch do przyjmowania nowej polityki zakupowej. Z kolei uświadamianiem konsumentów co do mniejszego niż powszechnie przypuszczano wpływu tradycyjnego druku na ekologię zajęło się włoskie stowarzyszenie producentów papieru Assocarta. Jego działania miały na celu wzmocnienie wartości druku i dążenie do nawiązania współpracy na szczeblu krajowym oraz międzynarodowym. Miały one pomóc w rozwianiu mitów, zgodnie z którymi ludzie postrzegali branżę poligraficzną jako nieprzyjaciela lasów i głównego „zanieczyszczacza”. W porównaniu z poprzednimi latami rynek odnotował znaczny wzrost liczby certyfikatów kontroli pochodzenia produktu oraz – w mniejszym stopniu – ISO 14001 i EMAS. W zakresie inwestycji nastąpiło z kolei większe skupienie na bardziej zrównoważonych technologiach i wykorzystywaniu ekologicznych materiałów eksploatacyjnych oraz innych substancji chemicznych. Jak pokazują wyniki badań, australijski przemysł poligraficzny odniósł znaczne sukcesy – w ciągu ostatnich 20 lat kontynent ten odnotował spadek negatywnego wpływu na środowisko o 97 proc. Rozważania o dwutlenku węgla Wzrasta także zainteresowanie pojęciami „carbon neutral” czy „carbon offset”, a więc kompensacją emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Jeśli firma pragnie złagodzić swoje negatywne oddziaływanie na środowisko, może dotować projekty ochrony środowiska poprzez zakup jednostek carbon credit. Należy zauważyć jednak, że nie jest to rynek regulowany i nie zawsze jest jasne, czy dane działanie spowoduje zmniejszenie ogólnego wpływu. Co więcej, lepiej jest w pierwszej kolejności ograniczać emisje niż płacić za te, które powstały. Istnieje wiele firm, które sprzedają kredyty węglowe. Kupujący i sprzedający mogą też korzystać z platform wymiany handlowej takich jak Carbon Trade Exchange. Największymi rynkami dla kredytów węglowych są European Climate Exchange (ECX) oraz Chicago Climate Exchange (CCX) w USA. Obecnie nie powstał jeszcze międzynarodowy standard dla drukarzy pozwalający na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, ale odpowiedzią ma tu być tworzona norma ISO 16759. Będzie to połączenie różnych kalkulatorów emisji CO2 stosowanych na całym świecie przez branżę poligraficzną, w celu zapewnienia międzynarodowej odpowiedzialności i przejrzystości. Formalnie norma 16759 umożliwi drukarzom potwierdzanie wobec ich klientów, że ślad węglowy konkretnego produktu poligraficznego jest zgodny z międzynarodowym standardem. Istnieje też nadzieja, że ISO 16759 będzie zachęcać kupujących media oraz konsumentów do świadomego inwestowania i korzystania z nich. Standard został zaprojektowany z myślą o dostarczaniu danych, które umożliwią porównywanie śladu węglowego różnych nośników druku. Pod presją inicjatyw Zrównoważone działania mogą być także częścią codziennych procesów, jak m.in. instalowanie energooszczędnych maszyn. Firma KBA oferuje np. urządzenie, które wykorzystuje do 40 proc. mniej energii niż odpowiedniki jego rozmiarów, a jej technologia suszenia VariDry Blue zmniejsza zużycie prądu nawet o 50 proc. Redukcja emisji jest także kluczową kwestią w przypadku maszyny manroland 900 XXL 7B, której BG Druck und Papier nadał status „Emissions Tested”, podczas gdy maszyny marki Komori otrzymały certyfikaty BG CE Emission Tested od Berufsgenossenschaft Druck und Papierverarbeitung. Podejmowane są również wysiłki, żeby – w celu zmniejszania zapotrzebowania na szkodliwe substancje chemiczne – przechodzić na technologie bezalkoholowe czy inwestować w druk bezwodny. Celem stowarzyszenia Fogra Graphic Technology Research Association jest zapewnienie, że produkty chemiczne stosowane w poligrafii są przyjazne dla środowiska i spełniają normy bezpieczeństwa oraz higieny. Mówi się, że wymagania dotyczące produktów chemicznych stosowanych w poligrafii rosną, a co za tym idzie – wzrasta również zainteresowanie certyfikatami. System badania i certyfikacji produktów przez stowarzyszenie Fogra jest dobrze znany i akceptowany. Gdy na rynku pojawią się dodatkowe wymagania, kryteria dotyczące testowania i certyfikacji zostaną do nich dostosowane – zapewnia Rainer Pietzsch, rzecznik Fogry. Efekt „cyfry” Argumentem przemawiającym za technologią cyfrową jest m.in. fakt, że druk cyfrowy umożliwia personalizację i produkcję niskich nakładów, bez potrzeby drukowania dodatkowych egzemplarzy i generowania odpadów. Dlatego firmy HP, Ricoh, Xerox, Canon i Kodak są zaangażowane w zmniejszenie zużycia surowców i poprawę zdolności poddawania recyklingowi. Producenci maszyn offsetowych i cyfrowych obserwują także, w jaki sposób oprogramowania usprawniają zarówno planowanie pracy, jak i realizację danego zlecenia. Optymalizują one harmonogram, pozwalając na osiągnięcie największych poziomów prędkości i wydajności, zmniejszają koszty i zapewniają optymalne zużycie atramentu i papieru. Co więcej, sotfproofing pozwala zaoszczędzić czas i koszty transportu. Jak dodaje A. Jahanbani, efektywność energetyczna drukarzy w przyszłości będzie oznaczać nie tylko ograniczenie emisji CO2, ale także zmniejszenie śladu cyfrowego (digital footprint). Twierdzi on również, że w celu zmniejszenia marnotrawstwa zasobów większość drukarń wdroży projekty zwiększające efektywność kosztową oraz umożliwiające druk na żądanie. Ekologiczność farb Ze względu na wysoką zawartość lotnych związków organicznych nie jest zaskoczeniem, że farby drukarskie nie są do końca zgodne z filozofią zrównoważonego rozwoju. Na szczęście prognozy do 2016 roku przewidują dalsze wprowadzenie na rynek mniej szkodliwych dla środowiska preparatów i środków chemicznych, a nacisk zostanie położony na wersje ekosolwentowe i farby wodne, które już zastępują farby rozpuszczalnikowe. Przewidywany jest także znaczny wzrost korzystania z systemów utrwalania promieniowaniem za pomocą wiązki elektronów (EB) w połączeniu z technologią UV. Istnieje także rosnąca tendencja wśród drukarzy wielkoformatowych do przechodzenia na maszyny ekosolwentowe oraz bardziej energooszczędne diody LED. Należy brać również pod uwagę obecność typowych dla farb na bazie rozpuszczalnika niebezpiecznych zanieczyszczeń powietrza (Hazardous Air Pollutants – HAPs). W celu zwiększenia przejrzystości The National Association of Printing Ink Manufacturers (NAPIM) w USA stworzyło system oceny farb w oparciu o ich „odnawialną” zawartość, znany jako Bio-derived Renewable Content (BRC). Jak sądzi NAPIM, materiały z biopochodnych surowców odnawialnych takich jak oleje roślinne i drzewne mogą być stosowane zamiast ropy naftowej. Jeszcze do niedawna większość cyfrowo i inkjetowo zadrukowanych stron nie nadawała się do recyklingu ze względu na niezdolność do odfarbiania (de-inkingu) arkuszy. Proces ten umożliwia oddzielanie hydrofobowych cząsteczek atramentu od hydrofilowych włókien. Sprawdza się to w przypadku druku offsetowego i wklęsłodruku, ale farby na bazie wody – inkjetowe i fleksograficzne –tradycyjnie nie mogą być rozdzielane w ten sposób. International Association of the Deinking Industry (INGEDE) wspiera badania w zakresie odfarbiania i współpracuje z innymi graczami w dziedzinie recyklingu oraz producentami farb drukarskich i maszyn, firmami zajmującymi się obróbką wykończeniową papieru i dostawcami dodatków. Z kolei Digital Print De-inking Alliance (DPDA) dowiodło na podstawie ostatnich badań, że prawie wszystkie przetestowane wydruki atramentowe pomyślnie udało się odfarbić. Na podstawie artykułu „Sustainability – Giving Success The Green Light” autorstwa Catherine Carter opracowała DA

error: Kopiowanie zabronione!
cript>