Drukarnia Oltom: pasja niejedno ma imię
28 lut 2026 23:05

Drukarnia Oltom istnieje na rynku od ponad trzech dekad. Łódzka firma, która zaczynała swoją przygodę z poligrafią od dostarczania druków akcydensowych i ulotek reklamowych, przeszła w tym czasie długą drogę. Konsekwentna strategia rozwoju i przemyślane inwestycje sprzętowe sprawiły, że obecnie należy do czołówki polskich drukarń opakowaniowych.

Najnowszym przejawem wspomnianego rozwoju technologicznego jest świeżo zainstalowana ośmiokolorowa maszyna offsetowa HEIDELBERG XL 75-7+LYY-1+L, wyposażona w podwójny system lakierowania i podwójny system suszenia pośredniego. Pierwsza linia w takiej konfiguracji w Łodzi i jedna z niewielu w Polsce zapewnia duży potencjał przyszłego rozwoju Oltom, podkreśla Tomasz Korościk, właściciel i prezes drukarni.

Od druków reklamowych do opakowań

Firmę uruchomił w 1993 r. mój ojciec, Antoni Korościk – wspomina. – Tato, który zajmował się w tamtych czasach handlem towarami sprowadzanymi z Zachodu, kupił ją od właściciela szykującego się na emeryturę. Zamierzał ją sprzedać, jednak żyłka inżyniera wzięła górę i ostatecznie zaczął drukować akcydensy i reklamy dla różnych łódzkich firm. Przez pierwsze lata robił to w piwnicy, a w 2001 r. przeniósł się do specjalnie wybudowanej siedziby na ul. Ratajskiej.

Firma stopniowo się rozwijała, inwestując w nowoczesny sprzęt (m.in. w pięciokolorowego offsetowego HEIDELBERGA). Tomasz Korościk skończył studia poligraficzne na Politechnice Łódzkiej w 2005 r. i zaczął pomagać ojcu. Przy okazji zaczął forsować pomysł przebranżowienia drukarni na produkcję opakowań.

Po śmierci ojca w 2014 r. kontynuował jego dzieło. W 2018 r. przeniósł drukarnię do nowo wybudowanej siedziby przy ul. Wersalskiej 29, w której mieści się do dzisiaj. Kolejne zakupy: dwóch wycinarek, złociarki, dwóch półformatowych maszyn drukujących (pięcio- i siedmiokolorowej) HEIDELBERG z zespołami lakierującymi, były realizowane już pod kątem obsługi rynku opakowaniowego.

Tomasz Korościk nie wątpi, że dzięki nowym urządzeniom i odświeżonej marce Oltom będzie w stanie zwiększać bazę klientów. Na razie zatrudniająca 90 pracowników drukarnia kieruje swoją ofertę głównie do polskich odbiorców, ale dzięki nowoczesnym technologiom i planowanej aktywności na międzynarodowych targach zamierza znacząco rozszerzyć bazę odbiorców zagranicznych

Transformacja nie mogła się zdarzyć w lepszym momencie. Wraz z pandemią koronawirusa strumień zamówień na druki komercyjne wysechł niemal zupełnie, a boom zaczęli przeżywać producenci opakowań. Również Oltom.

COVID-19 przyspieszył nieuniknioną decyzję drukarni o pełnym skoncentrowaniu się na produkcji opakowań premium: dla branży kosmetycznej, suplementów diety, odzieżowej. Obecnie firma wykonuje produkty o wysokim poziomie uszlachetnień: wielokolorowe pudełka z tektury litej, złocone na gorąco, lakierowane, tłoczone, z zadrukiem bielą na metalizie. Oczywiście do produkcji takich opakowań niezbędna jest najwyższa jakość i dobra organizacja pracy, dlatego inwestując w sprzęt, nie zapominam o rozwoju działów przygotowania do druku i kontroli jakości – podkreśla Tomasz Korościk.

Jakość i ekologia

Prezes ceni sobie zarówno nowoczesne technologie druku i uszlachetnienia, jak i zrównoważony rozwój. Autorski projekt siedziby drukarni powstał zgodnie z wymogami ekologii. Wszystkie nadwyżki ciepła z maszyn są odbierane i wykorzystywane do jego ogrzewania. Drukarnia ma certyfikat FSC poświadczający, że trafiające do niej surowce pochodzą z odpowiedzialnie zarządzanych źródeł. Kupuje też papier tylko z tym certyfikatem, dzięki czemu ma pewność, że w miejsce każdego ściętego do jego produkcji drzewa zostaną posadzone trzy kolejne. W 2023 r. Oltom uruchomiła elektrownię fotowoltaiczną, która w 30% zaspokaja jej zapotrzebowanie na prąd; pozostałą ilość energii – wyłącznie ze źródeł odnawialnych – dostarcza firma zewnętrzna. Teraz zaś przymierza się do wymiany swojej floty samochodowej na elektryczną.

Również ostatni zakup 12-zespołowej maszyny drukującej HEIDELBERG ma swoje ekologiczne uzasadnienie. Linia jest wyposażona w Foilstar, modułowy system do uszlachetniania druku metodą transferu folii na zimno, który pozwala uzyskać wysokiej jakości efekty metaliczne na etykietach i opakowaniach bez konieczności stosowania tradycyjnego tłoczenia na gorąco. Produkty uszlachetniane folią na zimno są łatwiejsze do recyklingu, bowiem cieniutką warstwę metaliczną znacznie prościej oddzielić od papieru niż folię nakładaną na całą powierzchnię w procesie hot stampingu.

Ta technologia z pewnością zapewni nam gigantyczną przewagę na lokalnym rynku, bo klienci zwracają dziś uwagę na zrównoważony charakter produktów. Skorzystamy też na skróceniu czasu realizacji zleceń, bo cold transfer odbywa się w jednym przelocie razem z drukiem – mówi Tomasz Korościk. Skończą się czasy kilkukrotnego przepuszczania przez maszynę najbardziej wymagających zleceń o zaawansowanym finishingu. Z naszych analiz wynika, że kupiliśmy maszynę w najbardziej optymalnej konfiguracji, która umożliwi nam realizowanie nawet 98% prac w jednym przebiegu.

Nowy wizerunek

Oltom inwestuje nie tylko w nowe maszyny. Drukarnia zakończyła właśnie proces rebrandingu, pragnąc wyraźnie podkreślić swoją koncentrację na branży opakowań i lepiej dopasować wizerunek do obecnych czasów. Pod koniec ubiegłego roku przeprowadziliśmy szereg ankiet oraz warsztatów, by dowiedzieć się, czym się wyróżniamy i za co najbardziej cenią nas klienci. Na podstawie wniosków na nowo zdefiniowaliśmy strategię marki, narrację oraz sposób komunikacji. Te elementy, wraz z nową identyfikacją wizualną, zaczęliśmy już komunikować pod marką OLTOM Premium Packaging – mówi Krzysztof Dobrzyński, menedżer ds. marketingu w Oltom.

Rebranding to nie tylko nowe kolory i nowe logo, ale również nowa komunikacja i nowy pakiet usług dla klientów. Naszym celem jest pomaganie dynamicznie rozwijającym się markom B2C w radykalnym skróceniu czasu wprowadzania nowych produktów na rynek. Przejmujemy pełną kontrolę nad całym procesem pod jednym dachem, wspierani przez działy konstrukcji, technologii i prepress, działając zgodnie z najwyższymi standardami jakości. Równolegle z procesem rebrandingu rozpoczęliśmy prace nad nową stroną internetową. Chcemy nie tylko szeroko zaprezentować możliwości naszej drukarni, ale przede wszystkim stworzyć miejsce pełne praktycznych porad i specjalistycznej wiedzy dla naszych odbiorców. Naszym celem jest, aby strona stała się wartościowym źródłem informacji, które realnie wspiera w podejmowaniu decyzji i planowaniu projektów opakowaniowych. Publikacja nowej strony została zaplanowana na koniec marca, dzięki czemu podczas kwietniowych targów Warsaw Pack będzie już ogólnie dostępna.

Skalowanie biznesu

Tomasz Korościk nie wątpi, że dzięki nowym urządzeniom i odświeżonej marce Oltom będzie w stanie zwiększać bazę klientów. Na razie zatrudniająca 90 pracowników drukarnia kieruje swoją ofertę głównie do polskich odbiorców, ale dzięki nowoczesnym technologiom i planowanej aktywności na międzynarodowych targach zamierza znacząco rozszerzyć bazę odbiorców zagranicznych.

Prezes Oltom podkreśla, że jego firma jest w pełni przygotowana na dalsze skalowanie biznesu. Posiadamy kompletną strukturę menedżerską. Każdy proces jest realizowany w zgodzie z wewnętrznymi procedurami wspomaganymi przez zintegrowany system zarządzania. Mamy w pełni rozwinięte kluczowe działy drukarni: od prepress, przez technologie druku i uszlachetniania, po kontrolę jakości. W razie potrzeby wystarczy rozbudowa hali i dokładanie nowych linii technologicznych, by znacząco zwiększyć nasze możliwości produkcyjne. Na razie jednak nasze technologie są w stanie zaspokoić potrzeby każdego, nawet najbardziej wymagającego klienta. Dopiero po znaczącym zwiększeniu ich portfela i pojawieniu się nowych potrzeb zacznę zastanawiać się nad kolejnymi inwestycjami.

Pasja spadania

Zawodową pasją Tomasza Korościka jest drukarnia. Drugą, prywatną, są skoki spadochronowe. Przez pięć lat wykonał ich już 700. Właśnie wróciłem z dziewięciodniowego wyjazdu do Brazylii, gdzie skakałem w oczekiwaniu na start sezonu w Polsce, który rozpoczyna się na początku kwietnia – mówi. W skokach znajduje niezbędną dawkę adrenaliny, ale jednocześnie uczy się współpracy i przestrzegania procedur – a to przydaje się również w drukarni.

Co ciekawe, swoją pasję próbuje zaszczepić w pracownikach drukarni. W ubiegłym roku po raz pierwszy w historii zorganizował dwudniową imprezę integracyjną dla dziesięciu wybranych osób, które w ramach nagrody mogły skoczyć w tandemie (czyli w parze z doświadczonym instruktorem). Skoczyli wszyscy! W trakcie swobodnego spadania z prędkością 250 kilometrów na godzinę mogłem uścisnąć rękę każdego ze śmiałków, bo towarzyszyłem każdemu z nich. To była najlepsza impreza integracyjna, jaką w życiu zorganizowałem – podkreśla z dumą.

Chce kontynuować ten zwyczaj. Wszyscy podkreślali, że przeżyli wówczas przygodę życia. A ja zauważyłem, że przełamanie strachu w ekstremalnej sytuacji sprawia, że potem odważniej pochodzą do decyzji i chętniej podejmują nowe wysiłki.

Tomasz Krawczak