Czy dwutlenek tytanu zostanie uznany za niebezpieczny
18 paź 2019 08:43

Producenci papieru i farb z uwagą obserwują Komisję Europejską, która szykuje się do wprowadzenia zmian w statusie bieli tytanowej, kluczowego składnika (pigmentu) wykorzystywanego w produkcji białych farb. 

Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa Komisja Europejska zaklasyfikuje biel tytanową (dwutlenek tytanu) jako składnik potencjalnie kancerogenny, tym samym odbijając piłeczkę na stronę producentów farb i papierów, od których oczekuje stworzenia alternatywnych, niegroźnych dla zdrowia zamienników białego pigmentu. 

Komisja Europejska chciałaby wpisać biel tytanową do kategorii 2. jako substancję niebezpieczną, gdy występuje w formie proszku i tym samym może być wdychana; zmiana przepisów nie będzie za to dotyczyć dwutlenku tytanu w formie płynnej. Z tego względu opakowania farb, atramentów i lakierów miałyby zawierać zapis ostrzegający przed ryzykiem zachorowania w przypadku kontaktu z rozpyloną substancją, ale nie z jej oparami.

Producenci białych farb obawiają się jednak, że – o ile nie zgodzą się na rezygnację ze stosowania bieli tytanowej w swych produktach – mogą paść ofiarą „odpowiedzialności zbiorowej”, czyli przypisania działań rakotwórczych nawet płynnym substancjom, które takiego ryzyka nie powodują. To będzie kluczowe wyzwanie dla sektora farb drukarskich, zwłaszcza tych przeznaczonych na opakowania giętkie – ostrzega Tom Bowtell, dyrektor wykonawczy Brytyjskiego Związku Przedsiębiorstw z Branży Powłok (British Coating Federation). 

Nowe prawo szczególnie mocno uderzy w farby proszkowe, używane m.in. przy produkcji papieru. Producenci spodziewają się, że ucierpi również co najmniej 300 kolejnych, podobnie słabo rozpuszczalnych i niskotoksycznych produktów. Nie podoba im się, że bezpieczny poziom narażenia, czyli ilość bieli tytanowej, która nie szkodzi zdrowiu i życiu użytkownika, będzie tak niska, 

iż konieczne stanie się korzystanie z kosztownych, przebiegających w hermetycznych warunkach procesów produkcyjnych. Ich zdaniem ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem związanym z rozpylaniem farb są znacznie przesadzone m.in. dlatego, że w ostatnich 50 latach nie zanotowano zwiększonej liczby zachorowań na raka w zakładach wytwarzających dwutlenek tytanu, farby lub atramenty. 

Wydaje się jednak, że – mimo tych wątpliwości – celem obecnych władz KE jest szybka zmiana zapisów dotyczących pigmentu przed upływem jej kadencji w październiku br.

Dwutlenek tytanu to główny związek pigmentowy wykorzystywany w produkcji wszystkich białych farb, jak również jasnobiałych, gładkich powłok do papieru. Liczba alternatywnych, uniwersalnych rozwiązań o własnościach podobnych do tego minerału jest bardzo ograniczona. Z tego powodu branżę producentów farb czeka wiele pracy, by zastąpić czymś dwutlenek tytanu, nim jego czas dobiegnie końca. 

Jak dodaje Bowtell: Branża przez lata szukała alternatywnych względem dwutlenku tytanu rozwiązań, głównie z uwagi na jego wysoką cenę, ale posiada on tak unikalne własności – jak wysoki poziom nieprzezroczystości, krycia i ochrony przed światłem UV – że trudno mi wyobrazić sobie odejście od TiO2. Użycie alternatywnych pigmentów oznaczałoby konieczność nakładania nawet czterokrotnie większej liczby warstw farby lub atramentu w celu osiągnięcia takiego samego poziomu krycia, a to skutkowałoby bardzo słabą stabilnością.

Presja na Komisję Europejską to pokłosie decyzji Komitetu ds. Oceny Ryzyka ECHA (Europejskiej Agencji Chemikaliów) sprzed dwóch lat, który zaproponował, by biel tytanową sklasyfikować jako kancerogenną przy wdychaniu w kategorii 2. Od tego czasu żaden z właściwych organów REACH nie był w stanie porozumieć się w kwestii dalszych działań, co daje asumpt do obaw środowiska o wprowadzenie powszechnego zakazu stosowania bieli tytanowej. Jeśli tak się stanie, wówczas zakaz nałożony przez KE mógłby zacząć obowiązywać w lipcu 2021 r.

Jednak Stowarzyszenie Producentów Dwutlenku Tytanu (Titanium Dioxide Manufacturers Association) wskazuje, że Komisja nie przeprowadziła wystarczająco szerokich konsultacji, z czym zgadzają się inne organizacje branżowe. 

Na podstawie informacji „Print Business” opracował TK

 

error: Kopiowanie zabronione!