Rozwój łotewskiej drukarni PMTM odzwierciedla szerszą transformację sektora druku wielkoformatowego w ciągu ostatniej dekady. Przedsiębiorstwo, które zaczynało jako niewielkie przedsięwzięcie, przekształciło się w zakład produkcyjny pracujący w systemie dwuzmianowym, obsługujący sieci handlowe i międzynarodowe marki. Jednak szybki wzrost ujawnił również ograniczenia strukturalne modelu produkcyjnego firmy, które skłoniły PMTM do przemyślenia strategii technologicznej i inwestycji w rozwiązania EFI.
Wyzwanie: wzrost szybszy niż możliwości produkcyjne
PMTM specjalizuje się w produkcji materiałów marketingowych do punktów sprzedaży oraz aplikacjach POS dla handlu detalicznego. Segment ten opiera się na cyklicznych kampaniach promocyjnych, w których termin realizacji ma często większe znaczenie niż sam wolumen produkcji. Cotygodniowe kampanie dla sieci spożywczych wymagają bezwzględnego dotrzymywania harmonogramów, pozostawiając niewielki margines na opóźnienia.
Handel detaliczny działa według ustalonych terminów. Jeśli nie dotrzymasz daty, kampania po prostu się nie odbędzie – wyjaśnia Aleksandrs Gurvičs, dyrektor zarządzający PMTM. Wraz z rozwojem działalności eksportowej – obecnie odpowiadającej za ok. 40% produkcji – wzrosła także złożoność logistyczna. Terminy produkcji musiały uwzględniać czas transportu na terenie Europy, co w praktyce skracało okno produkcyjne. Dotychczasowe maszyny mogły osiągać wyższe prędkości, ale nie przy jakości akceptowalnej dla wymagających klientów z sektora handlowego. Można było zwiększyć prędkość pracy maszyn, ale produkt nie nadawał się do sprzedaży – podkreśla Aleksandrs Gurvičs. – Prędkość ma znaczenie tylko wtedy, gdy idzie w parze z jakością oczekiwaną przez rynek.
Punkt zwrotny: inwestycja w skalowalność, nie tylko wydajność
PMTM regularnie inwestowało w nowe urządzenia, jednak stopniowe modernizacje przestały rozwiązywać podstawowy problem. Firma potrzebowała platformy, która zapewni spójność produkcji na wielu maszynach, uprości planowanie i ograniczy ryzyko operacyjne. Inwestycja zrealizowana w 2024 r. oznaczała zmianę generacyjną technologii. PMTM zastąpiło wcześniejszą platformę EFI VUTEk h5 nowszym systemem hybrydowym EFI VUTEk Q3h X – pierwszą instalacją tego modelu w Europie. Decyzja ta nie wynikała z potrzeby wdrożenia całkowicie nowej koncepcji druku, lecz z konieczności zwiększenia skali produkcji przy zachowaniu przewidywalnej jakości. Jak wyjaśnia dyrektor zarządzający PMTM, była to konsekwencja strategii ciągłej modernizacji – wdrażania szybszych, przemysłowych platform zdolnych obsłużyć rosnące wolumeny bez zwiększania złożoności operacyjnej. Decyzja o instalacji drugiej maszyny VUTEk Q3h X zapadła bardzo szybko. W ciągu kilku miesięcy kierownictwo uznało, że wzrost wydajności i stabilności produkcji uzasadnia dalszą rozbudowę parku maszynowego. Gdy pracuje się na identycznych maszynach, produkcja staje się przewidywalna – kolory są spójne, a planowanie łatwiejsze – mówi Aleksandrs Gurvičs. – Jakość była już wcześniej wysoka, zmieniła się natomiast prędkość i możliwość nadążenia za rosnącym wolumenem.
Rozwiązanie dylematu prędkości i jakości
Jedną z najważniejszych korzyści wdrożenia była możliwość połączenia wysokiej prędkości druku z jakością akceptowalną komercyjnie. Wcześniejsze generacje urządzeń osiągały imponujące parametry techniczne, jednak przy najwyższych prędkościach nie zawsze zapewniały jakość odpowiednią dla kampanii w sieciach handlowych. EFI VUTEk Q3h X to hybrydowa maszyna drukująca UV-LED o szerokości 3,3 m, przeznaczona do produkcji wielkoformatowych grafik ekspozycyjnych i aplikacji retail. Łączy funkcjonalność druku płaskiego i rolowego w jednej platformie. Wyposażona w głowice drukujące Ricoh Gen 5 została zaprojektowana z myślą o zwiększeniu wydajności przy zachowaniu stabilnej jakości obrazu w trybie produkcyjnym. Automatyczne systemy transportu materiału oraz możliwość pracy na szerokim spektrum podłoży – zarówno sztywnych, jak i giętkich – czynią ją rozwiązaniem odpowiednim dla środowisk wymagających jednocześnie elastyczności i produktywności przemysłowej. Dzięki mniejszym kroplom atramentu i ulepszonym konfiguracjom głowic firma osiągnęła wyższą produktywność bez kompromisów jakościowych. Pozwoliło to ograniczyć pracę w nadgodzinach i obsługiwać większe wolumeny w standardowym czasie produkcyjnym. Koszty operacyjne stały się bardziej przewidywalne, a dokładność planowania wzrosła. Istotnym wyzwaniem była również złożoność workflow. Kampanie retail obejmują różnorodne materiały i procesy wykańczania, co wymaga elastyczności przy zachowaniu efektywności. Systemy hybrydowe EFI umożliwiły płynne przechodzenie między produkcją rolową i płaską bez czasochłonnych przezbrojeń. Dodatkowo posiadanie dwóch identycznych maszyn zwiększyło bezpieczeństwo produkcji. W przypadku przestoju jednej z nich może być ona kontynuowana na drugiej. Dwie identyczne maszyny to nie tylko większa wydajność, ale również bezpieczeństwo dotrzymania terminów – podkreśla Gurvičs.
Technologia pod presją rynku
Kluczową rolę w decyzji o kontynuowaniu współpracy z EFI odegrało wsparcie serwisowe. Aleksandrs Gurvičs wskazuje na znaczenie lokalnego partnera EFI w krajach bałtyckich – firmy Sesoma. Szybki czas reakcji serwisu pozwala na utrzymanie ciągłości produkcji: Zespół serwisowy może być na miejscu w ciągu dwóch godzin. To robi ogromną różnicę w codziennej pracy. Z czasem relacja ta przekształciła się z klasycznej współpracy dostawca-klient w partnerstwo strategiczne. Znajomość platformy ograniczyła potrzebę szkoleń operatorów i ułatwiła wdrażanie kolejnych urządzeń.
Strategia inwestycyjna PMTM ma charakter cykliczny. Park maszynowy jest modernizowany co kilka lat, często z wykorzystaniem programów odkupu, co pozwala utrzymać aktualność technologii przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka finansowego. Według Aleksandrsa Gurvičsa maszyny klasy przemysłowej wymagają wyższych nakładów początkowych, ale zapewniają niższy całkowity koszt posiadania.
Firma wchodzi obecnie w kolejny etap modernizacji, obejmujący zarówno druk, jak i wykańczanie. Planowana inwestycja w platformę EFI VUTEk X3r ma na celu nie tylko zwiększenie prędkości, lecz także lepsze zrównoważenie całego procesu produkcyjnego. Klienci wiedzą, że technologia się rozwija i oczekują coraz krótszych terminów realizacji – podsumowuje dyrektor zarządzający PMTM. – Gdy kilku graczy inwestuje w szybsze rozwiązania, cały rynek musi za nimi podążyć. Dla naszej firmy technologia EFI oznacza coś więcej niż wzrost wydajności. Umożliwia stabilizację operacji, poprawę przewidywalności produkcji oraz utrzymanie dwucyfrowego tempa wzrostu na wymagającym rynku druku wielkoformatowego.
Anna Naruszko