Kryzys energetyczny zagrożeniem konkurencyjności polskiej poligrafii
20 paź 2022 10:59

4 października br. miało miejsce posiedzenie Komisji Senackiej w sprawie wsparcia przedsiębiorstw związanego z sytuacją na rynku energii. Uczestniczyła w nim Katarzyna Rybicka, członek zarządu firmy Walstead CE, która ma w Polsce 3 drukarnie. Udało jej się zaadresować trudną pozycję, w jakiej może znaleźć się branża bez rządowego wsparcia. 6 października br. Komisja przyjęła projekt ustawy, która jednak nie precyzuje, w jaki sposób wsparcie ma być przyznawane. Ma to być uregulowane osobną uchwałą Rady Ministrów, więc – jak przekonuje Katarzyna Rybicka – jest jeszcze o co walczyć, a stawka jest wysoka. 

W jakiej sytuacji znajdą się firmy z branży poligraficznej, jeśli nie zostaną objęte żadnym rządowym wsparciem, pozwalającym choć częściowo zrekompensować rosnące ceny energii?
––––––––––
Katarzyna Rybicka: Wszystkich elektryzują rosnące ceny energii, ale należy pamiętać, że nie tylko ona jest ważna dla branży poligraficznej. Istotnym medium jest również gaz, którego ceny też rosną kilku-kilkunastokrotnie. Branży zagraża przede wszystkim brak przewidywalności cen tych surowców i możliwości planowania operacji biznesu. Każde wyjście z tej sytuacji jest trudne i wymaga wielu codziennych działań. Jednym z nich jest nieustanna konieczność dostosowywania polityki cenowej do warunków rynkowych. Inne to niespotykana dotychczas ciągła optymalizacja. Wiemy już, że wciąż mamy do czynienia z jednym i drugim. Nasza branża radzi  sobie z tym wyzwaniem nieustannie optymalizując koszty oraz przerzucając część wzrostów cen energii i gazu na klientów. Pamiętajmy jednak,  że w powszechnym postrzeganiu  materiały drukowane nie są produktem pierwszej potrzeby i to one jako pierwsze są skreślane z listy zakupów konsumentów. Niemniej  należy pamiętać, że ekonomia to system naczyń połączonych i należy go rozpatrywać z perspektywy całego łańcucha wartości.  Ideą jest to, aby pomoc była kierowana w sposób zrozumiały, ale też efektywny i wspierała cały system łańcucha dostaw, dlatego też potrzebujemy jasnych i klarownych zasad udzielania takiej pomocy. Przykładowo: jeśli branżą wspieraną są producenci papieru i tektury, a podmioty, które wykorzystują te surowce i poddają je przetworzeniu, już nie, to w istotny sposób zaburza to wspomniany łańcuch wartości. Podobna sytuacja per analogiam może wystąpić w branży budowlanej – wsparcie producentów kafli i płytek z jednej strony, ale np. cegieł, dachówek i materiałów budowlanych z wypalanej gliny już nie. To jak przysłowiowo postawić dom? Poligrafia daje bezpośrednie zatrudnienie ponad 50 tys. osób, jesteśmy polską wizytówką eksportową, a naszym celem jest doprowadzenie do efektywnego dialogu. W przeciwnym wypadku znajdziemy się w naprawdę trudnej sytuacji, a z punktu widzenia całego łańcucha wartości ta wybiórcza pomoc będzie nieefektywna. Trzeba też pamiętać, że jako branża nie jesteśmy wyizolowani w otoczeniu makroekonomicznym, bowiem stanowimy element całej układanki. W niej znajdują się i producenci papieru, i my jako przetwórcy, klienci B2B, a na samym końcu klienci B2C, ale także chociażby instytucje finansowe, które z pewnością wezmą pod uwagę tego typu aspekty. 

Wspomniała Pani o eksporcie – jak brak wsparcia wpłynąłby na konkurencyjność polskiej poligrafii? 
––––––––––
Katarzyna Rybicka: Brak wsparcia oznacza spadek konkurencyjności względem innych krajów unijnych objętych  rekompensatami, a to z kolei nie pozostanie bez wpływu na nasze PKB. Oczywiście to złożona kwestia, uzależniona od wysokości dopłat do mediów, jakie zaoferują inne europejskie rządy. Jeśli ta pomoc będzie bardziej intensywna niż nasza, a wszystko na to wskazuje, to możemy się spodziewać skłonności do przenoszenia zamówień do krajów, w których wsparcie jest najwyższe. Tego się osobiście obawiam – przez kilkanaście lat byliśmy w branży modelowym wzorcem połączenia kompetencji, technologii i stosunku jakości do ceny w tej części Europy. Oczywiste jest to, że chcemy tę pozycję zachować.   

O co zaapelowała Pani do Rady Ministrów?
––––––––––
Katarzyna Rybicka: Po pierwsze – o przekazanie wytycznych i określenie, czy ustawa o zasadach realizacji programów wsparcia przedsiębiorców w związku z sytuacją na rynku energii w latach 2022-2024 będzie dotyczyła wszystkich przedsiębiorców, czy też nie. Rozmawiałam z wieloma osobami i podmiotami bezpośrednio i pośrednio zainteresowanymi tą ustawą i mam wrażenie, że wszędzie występuje ten sam brak wytycznych.  Stąd mój apel o konieczność udziału branży w konsultacjach społecznych. Należy przyjąć, że definicja przedsiębiorstwa energochłonnego co do zasady powinna być zgodna z rozporządzeniem UE. Tymczasowe Ramy Kryzysowe, będące podstawą prawną do tworzenia i notyfikacji programów pomocowych dla państw członkowskich, nie narzucają ograniczeń dla branż, a o najniższy poziom wsparcia może ubiegać się każde przedsiębiorstwo. Niestety na poziomie ustawodawstwa polskiego z 19 lipca 2019 roku w kwestiach wsparcia przedsiębiorców i branż energochłonnych katalog firm i gałęzi gospodarki jest bardzo istotnie ograniczony. Przez to proces legislacyjny nie jest jasny i dookreślony. Skłaniam się raczej ku teorii, że branża poligraficzna będzie z tej pomocy wykluczona na poziomie regulacji krajowych, ale wciąż mam nadzieję, że tak się nie stanie. Dlatego zależało mi na możliwości zabrania głosu i zaadresowania, iż powinniśmy się kierować ustawodawstwem unijnym, z którego te ograniczenia moim zdaniem nie wynikają. Bardzo selektywne podejście do wspieranych branż, ograniczone w zasadzie do przedsiębiorstw pobierających najwięcej energii, spowoduje trudne do wyobrażenia perturbacje w łańcuchu dostaw. 

A przedsmak zerwanych łańcuchów mieliśmy już w pandemii. 

O co my tak naprawdę walczymy? Jaką pomoc mamy do ugrania?
––––––––––
Katarzyna Rybicka: W tym momencie mówi się o zakresie 30 proc. kosztów kwalifikowanych, przy czym należy wykazać znaczący wzrost tych kosztów (min. 100 proc. rok do roku), jednak nie ma jeszcze jasnych wytycznych. Jestem przekonana, że nie znajdziemy w branży podmiotu, który nie będzie w stanie tego wykazać. Limit wsparcia ma wynosić do 2 mln EUR na beneficjenta. Czy ostatecznie taka będzie intensywność – nie wiemy ze względu na to, że ustawa w sprawie wsparcia przedsiębiorców w zakresie sytuacji na rynku energii, która 6 października została przyjęta przez Senat, upoważnia Radę Ministrów do wydania szczegółowych informacji i wytycznych w tym zakresie. Nam chodzi teraz o to, żeby do momentu wydania tej uchwały zwracać uwagę na elementy łańcucha wartości i dostaw, które bez holistycznego spojrzenia zostaną poważnie zaburzone. Walczę również o to, żeby uświadomić ustawodawcy, jak dużą rolę w gospodarce odgrywa przemysł poligraficzny i że należy się z nim liczyć. W Polsce na wsparcie związane z sytuacją na rynku energii przeznaczono 17 mld zł w latach 2022-2024. Deutsche Welle podaje zaś, że rząd niemiecki zamierza wesprzeć wszystkich uczestników rynku łączną kwotą 200 mld EUR. Postawi to w trudnej sytuacji całą naszą gospodarkę, zabierajmy głos, dopóki piłka w grze!

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała Anna Naruszko