Książki czy dzieła sztuki
6 gru 2016 14:59

Wydawnictwo Artystyczne Kurtiak i Ley z Koszalina, którego właścicielami są Urszula Kurtiak i Edward Ley, jest doskonale znane bibliofilom i kolekcjonerom na całym świecie z edycji ekskluzywnych książek artystycznych wydawanych od 1989 roku. Unikatowe książki artystyczne, oprawiane w skórę i inne szlachetne materiały, są  coraz częściej traktowane jako oryginalny pomysł na prezent. Wydania oficyny Kurtiak i Ley były m.in. kupowane na prezenty dla Jana Pawła II i Benedykta XVI, a powstałe w tej pracowni księgi gości, księgi wpisów i księgi pamiątkowe były używane podczas tak ważnych wydarzeń światowych jak EXPO w Hanowerze, Sewilli czy w Korei. Książki Wydawnictwa zdobyły liczne nagrody i wyróżnienia zarówno krajowe, jak i zagraniczne. Urszula Kurtiak i Edward Ley kształcą następne pokolenie introligatorów artystów, prowadzą także Muzeum Sztuki Książki oraz badania naukowe na temat introligatorstwa artystycznego i książki artystycznej na świecie. Prezentujemy kilka wybranych pozycji z bogatego dorobku Wydawnictwa; nasuwa się pytanie, czy traktować je jako oryginalne książki, czy jako unikatowe dzieła sztuki? Książka pachnąca jaśminem w kształcie koła, na papierze ręcznie czerpanym, oprawiona w jedwab to „Fletnia chińska – antologia poezji chińskiej”, czyli wyszukany i przetłumaczony przez Leopolda Staffa zbiór najpiękniejszych wierszy z ponad dwutysiącletniej historii poezji chińskiej. Literatura chińska wykształciła w tym czasie niepojęte dla Europejczyka formy literackie, niezmiernie trudne do przetłumaczenia. Tak niezwykły zbiorek domagał się równie oryginalnej formy książkowej. Jej twórców zainspirował znaleziony w Chinach czerwony jedwab tkany we wzory w kształcie koła. Każdy z tajemniczych znaków zakomponowanych w kole: smoki, chmurki, ośmiornice, nietoperz jest odczytywany jako symbol. Razem z umieszczonym pośrodku podwójnym znakiem szczęścia tworzą tradycyjny ornament traktowany jako amulet, przynoszący powodzenie w miłości. Chińskie koła pełne tradycyjnej symboliki na żakardzie jedwabnym narzuciły niezwykły kształt książce. Dzieło Owidiusza „O kosmetyce twarzy pań” (Publius Ovidius Naso: De Medicamine Faciei Feminae) zostało wydane jako edycja polsko-łacińska w nakładzie 360 egzemplarzy, w postaci zwoju. Twórcy książki przyznają, że długo zastanawiali się nad tym, jak wydać poradnik piękności Owidiusza, ponieważ średniowieczny skryba przepisał tylko część poematu –  zaledwie 100 wierszy; więcej nie przetrwało. Jak zatem wydać książkę, w której tekst zmieści się zaledwie na 2 kartkach? Nawet jeżeli się doda  wersję łacińską i ilustracje, to będzie jedynie 5 kartek. Książka nie zawsze miała formę zszytych w grzbiecie kartek, a czytanie nie zawsze łączyło się z ich odwracaniem. Papirus, materiał  piśmienniczy, którego używano w starożytności przez ponad 3500 lat, kruchy, lecz dający się łatwo zwijać, narzucił formę książki jako  długiej wstęgi sklejonych kart z drążkiem zwanym umbilicus, ułatwiającym czytanie. Urszula Kurtiak i Edward Ley wpadli więc na pomysł, by wydać ją tak, jak byłaby wydana w starożytności, tym bardziej, że utwór został napisany w 1. roku n.e. Odwiedzili muzea w Europie i Afryce w poszukiwaniu antycznej formy książki, nigdzie jednak nie  natrafili na oryginalny zwój. Przestudiowali więc „Historię naturalną” Pliniusza Starszego, w której były wzmianki o papirusach i po wielu próbach udało się wydać poemat kosmetologiczny  Owidiusza tak, jak by to uczynił wydawca w jego czasach. Kształt książki, rodzaj i sposób umieszczenia ilustracji, pismo są takie, jak w starożytnym zwoju. Ponadto 30 pierwszych egzemplarzy zostało wydrukowanych na oryginalnym egipskim papirusie, pozostałe zaś na papierze ręcznie czerpanym. Pierwsze 90 egzemplarzy ma ilustracje ręcznie barwione. Natomiast część egzemplarzy „Pamiętników Adama i Ewy” Marka Twaina wydano w nowatorskiej formie książki – obrazu umieszczonej w ramie do zawieszenia na ścianie. Tylko właściciel wie, jak książkę z tego obrazu można do czytania wyjąć i ponownie włożyć. Ta nowa koncepcja książki jest chroniona prawnie patentem przez Urząd Patentowy. Zdobyła wiele nagród i wyróżnień, m.in.:  Złoty Medal Międzynarodowych Targów Poznańskich 2013, Produkt Roku 2012 i 2011, Innowacja Roku 2011. Książka w kształcie serca to „Pastorałki  polskie” w wyborze i opracowaniu graficznym Urszuli Kurtiak. Została wydana na papierze żeberkowanym w oprawie ze skóry, pierwsze 38 egz. w oprawie jubilerskiej. Stanowi zbiór 15 kolęd najczęściej śpiewanych i najbardziej lubianych w naszej tradycji. Emocjonalne skojarzenie z magiczną atmosferą świąt Bożego Narodzenia zostało podkreślone szczególnym potraktowaniem tego oryginalnego tomiku. Ma on kształt serca, ponadto wszystkie strony są zdobione kolorowymi bordiurami o tematyce bożonarodzeniowej. W swojej budowie książka nawiązuje do kształtu popularnych w średniowieczu graduałów i modlitewników. Przedstawione książki to jedynie niewielka próbka kunsztu Urszuli Kurtiak i Edwarda Leya. Artyści jeszcze niejednokrotnie zaskoczą nas wytworami swojej twórczej fantazji i niezwykłego kunsztu. Najbliższa okazja to Warszawskie Targi Sztuki odbywające się w dniach 9-11 października w warszawskich Arkadach Kubickiego, gdzie można zobaczyć po raz pierwszy stworzoną przez nich książkę-rzeźbę. Na podstawie materiałów Wydawnictwa Artystycznego Kurtiak i Ley opracowała IZ Ilustracje pochodzą ze zbiorów Wydawnictwa

cript>