Nadążyć za rozwojem
18 paź 2019 08:50

Łotewska Livonia Print to jedna z największych drukarń dziełowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Z rocznymi przychodami na poziomie 58 mln euro bije na głowę największe polskie drukarnie książek. Niejedna pozazdrościłaby jej również najnowocześniejszego wyposażenia oraz poziomu automatyzacji procesów.

Nawet 90 proc. produkcji łotewskiej drukarni stanowią książki wielobarwne. Do tej pory Livonia Print funkcjonowała w dwóch lokalizacjach w Rydze; teraz zdecydowała się scentralizować działalność. Pociągnęło to za sobą również modernizację parku maszynowego – cztery offsetowe maszyny drukujące Heidelberg, wyprodukowane w latach 2013 i 2014, zostaną zastąpione trzema 8-kolorowymi liniami tego samego producenta oraz 4-kolorową maszyną do druku okładek. Maszyny drukują 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu, więc nadszedł czas, aby je wymienić – mówi Trond Erik Isaksen, właściciel drukarni. Zakupiono również nowy system CtP oraz nowe urządzenia introligatorskie. Do nowej siedziby przeniesione zostały także dwie pozostałe maszyny offsetowe oraz dwie atramentowe maszyny cyfrowe Canon i300, cyfrowa, rolowa maszyna do druku jednobarwnego oraz cyfrowa maszyna arkuszowa do druku okładek. Zdaniem Tronda Erika Isaksena wydawnictwa zaczynają dostrzegać możliwości, jakie oferuje technologia cyfrowa. Cyfra ma pozytywny wpływ na cashflow wydawnictw – wyjaśnia właściciel Livonia Print. – Wiele nakładów rzędu 1500-2000 egz. powinno być podzielonych na kilka mniejszych serii, co zmniejsza koszty magazynowania i dystrybucji, a także ryzyko związane z niesprzedanymi książkami. Dzisiejsza technologia umożliwia nam opłacalne drukowanie nakładu 500 egz. w technologii offsetowej. W branży poligraficznej nigdy nie było tak interesująco jak teraz, ale inwestycje stają się niezbędne, aby nadążyć za rozwojem.

W ramach europejskiej ekspansji Livonia Print zatrudniła również przedstawiciela na rynek szwedzki i otworzyła biuro handlowe w Sztokholmie. 

Nie ma przyszłości bez łączności

Łotewska drukarnia od wielu lat korzysta z bezdotykowych rozwiązań Müller Martini Connex w zakresie organizacji pracy, konsekwentnie łącząc swoje maszyny w sieć. Nasz model biznesowy nie zadziała bez bezdotykowego rozwiązania workflow – wyjaśnia Trond Erik Isaksen. – Usunięcie wszystkich barier pomiędzy naszą konwencjonalną i cyfrową produkcją jest najwyższym priorytetem. 

Używanie pojedynczych maszyn do produkcji bez ich usieciowienia jest przeżytkiem. Connex ułatwia nam również monitorowanie produkcji i planowanie terminów dostaw. Dlatego nie widzę przyszłości dla naszej branży bez „łączności”. Drukarnia wykorzystuje Connex LineControl Pro firmy Müller Martini do integracji cyfrowych maszyn w ramach workflow i zarządzania zadaniami. Ponadto wszystkie maszyny do obróbki Müller Martini i Hunkeler zostały zintegrowane z obiegiem pracy klienta poprzez moduł Connex LineControl. Keyline, system MIS firmy Crispy Mountain, jest mózgiem całego rozwiązania. Dzięki niemu stworzyliśmy własny portal do przyjmowania zleceń, który może być wykorzystywany przez wydawnictwa do składania zamówień – konkluduje Isaksen. – Portal wysyła wszystkie dane do MIS, który organizuje praktycznie każdy proces produkcyjny. Pozwala nam to na opracowanie dynamicznej kalkulacji dla każdego produktu z naszego portfolio w czasie rzeczywistym. 

Na podstawie informacji Branschkoll.se oraz Müller Martini opracowała AN

 

error: Kopiowanie zabronione!