Od kuŸni do linii opraw Đ 225 lat firmy Kolbus
6 gru 2016 14:42

W ostatnich latach ubiegłego stulecia wielu specjalistów z branży poligraficznej przewidywało, że dynamiczny rozwój Internetu, technik cyfrowego przekazu i przetwarzania danych spowoduje znaczne ograniczenie produkcji poligraficznej, szczególnie ksišżek. Okazało się, że przewidywania te absolutnie minęły się z prawdš. Pomimo że wielu wydawców udostępnia (oczywiœcie odpłatnie) pozycje ksišżkowe w Internecie, a także wydaje je na płytach CD, to liczba egzemplarzy wydrukowanych i oprawionych ksišżek wzrasta. Natomiast obserwuje się, że jednorazowe nakłady w porównaniu z okresem sprzed 10-15 lat sš niższe. Optymistyczne informacje docierajš również od producentów urzšdzeń i kompletnych linii do opraw ksišżek, zarówno broszurowych, jak i twardych. W ostatnich latach przeprowadzili oni modernizację i rozbudowę swoich firm. Redakcja Poligrafiki z dużš satysfakcjš przyjęła zaproszenie od firmy Introzap, polskiego przedstawiciela dwóch wiodšcych niemieckich producentów maszyn i urzšdzeń do oprawy ksišżek Đ firm Kolbus i Sigloch. Obie firmy, których doœwiadczenia obejmujš nie dziesištki, ale setki lat, zawarły w 2000 roku podczas targów PRINT w Chicago porozumienie dotyczšce podziału produkcji maszyn i segmentów linii do opraw oraz obustronnego wykorzystania swoich oddziałów, dystrybucji i serwisu, a także know-how w profesjonalnej obsłudze klientów. Sigloch pozostał przy produkcji urzšdzeń do przygotowania bloku ksišżki (do oprawy twardej), natomiast Kolbus Đ przy systemach opraw. 225 lat historii firmy Kolbus Tak jak wiele firm w przemyœle maszynowym, również Kolbus przed 225 laty rozpoczynał od kuŸni. Pierwsze maszyny introligatorskie opuœciły rodzinnš firmę Kolbus w Rahden (Wschodnia Westfalia) w 1900 roku. Dziœ firmš zatrudniajšcš ponad 1140 pracowników w zakładzie głównym, posiadajšcš renomowany zakład szkolenia na 130 miejsc, z działem postępu i rozwoju liczšcym 150 specjalistów, kierujš mgr inż. Kai BŸntemeyer i dr Andreas Boehme, zaœ Ursula Heitmann (z domu Kolbus) jest właœcicielkš większoœci udziałów. Długoletnie doœwiadczenia i tradycje właœcicieli firmy wytworzyły partnerski układ z odbiorcami urzšdzeń firmy Kolbus. Specjaliœci ds. sprzedaży i serwisu oraz rozwoju pozostajš w cišgłym kontakcie z klientami w celu spełnienia ich oczekiwań, a maszyny z szyldem Kolbus znajdujš nabywców na wszystkich kontynentach. Firma, aby wzmocnić swš pozycję rynkowš, systematycznie prowadziła prace modernizacyjne i rozbudowę zakładu. Zakład macierzysty w Rahden zajmuje 50 tys. m2 powierzchni produkcyjnej. Obroty firmy w 2001 roku wyniosły 138 mln euro; z tego 40% przypada na urzšdzenia do opraw twardych, a 60% na urzšdzenia do opraw broszurowych. W Niemczech jest niewiele takich przedsiębiorstw, które produkujš maszyny i urzšdzenia bez kooperacji z innymi w zakresie wykonania elementów i częœci maszyn. Kolbus posiada bardzo dobrze wyposażony warsztat zajmujšcy się wykonywaniem elementów i częœci Đ większoœć obrabiarek sterowana jest numerycznie, wœród nich dwie najnowsze linie do automatycznej obróbki. Firma dysponuje również odlewniš, która wykonuje wszystkie odlewy na własne potrzeby oraz œwiadczy usługi. Wyposażenie elektryczne i elektroniczne jest wykonywane z gotowych elementów renomowanych firm, tworzonych również przez specjalistów Kolbusa. Każde urzšdzenie, które opuszcza zakład w Rahden, jest projektowane i budowane zgodnie z wymaganiami i potrzebami klienta. Innowacyjne produkty Kolbusa uzyskały ponad 140 patentów. Jakoœć produktów gwarantuje wysoko kwalifikowana załoga, która pracuje zgodnie z europejskš normš jakoœci CE, a produkty spełniajš normę bezpieczeństwa GS Đ przekonuje mnie Klaus Minner, szef działu reklamy. Hala montażowa podzielona jest na sekcje; w każdej pracujš fachowcy o okreœlonych specjalnoœciach, którzy montujš i poddajš próbom okreœlone typy maszyn. Oœmiopiętrowy półautomatyczny magazyn z 14 000 miejsc do magazynowania usytuowano bezpoœrednio przy hali montażowej. Wszystkie częœci pobierane do montażu poddawane sš dodatkowej kontroli. Ostatnim etapem zwiedzania przedsiębiorstwa była hala demonstracyjno-szkoleniowa, w której zgromadzono większoœć podstawowych maszyn wytwarzanych w Rahden. Pojedyncze maszyny i całe linie sš wytwarzane według życzeń i potrzeb zamawiajšcego. Okres oczekiwania na dostawę zamówionego urzšdzenia wynosi Đ zależnie od konfiguracji Đ do 4 miesięcy. Kolbus przed kilku laty wykupił niewielki zakład produkcyjny w Krostitz, w okolicy Lipska, gdzie produkowane sš urzšdzenia pomocnicze. Cztery siostrzane spółki zajmujšce się sprzedażš i serwisem w Anglii, USA, Azji (Hongkong) i Japonii, 35 firm dystrybucyjnych rozsianych po całym œwiecie oraz ostatnio powstałe spółki joint venture w Polsce (Introzap), Słowacji i Danii stanowiš sieć handlowš firmy Kolbus obejmujšcš wszystkie regiony œwiata. Moimi przewodnikami po firmie Kolbus byli: Klaus Minner Đ kierownik ds. reklamy, Paul Samrau Đ handlowiec odpowiedzialny za region Europy Œrodkowo-Wschodniej oraz Jan Zimnol Đ prezes Introzapu. Podczas pobytu w Niemczech miałem też okazję przeprowadzić rozmowę z wiceprezesem Kolbusa, Wilfriedem Kršgerem. Panie Prezesie, proszę przybliżyć czytelnikom Poligrafiki zakres i zasady współpracy z firmš Sigloch. Wilfried Kršger: Nasze porozumienie nie jest oparte na œciœle okreœlonych zasadach; jest luŸnym porozumieniem partnerskim obowišzujšcym od pięciu lat. Sigloch jest bardzo dobrze zarzšdzanš firmš, ma bogate tradycje i zdolnych konstruktorów. Produkty tej firmy, np. linia zbierajšco-oklejajšco-prasujšco-suszšca bloki ksišżek, to urzšdzenia najwyższej klasy œwiatowej. Kolbus natomiast ma w swoim programie równie wysokiej klasy urzšdzenia, stanowišce razem linie opraw broszurowych lub twardych, na których oprawiane sš wysokiej jakoœci ksišżki. Ponadto sieci dystrybucji obu firm nawzajem się uzupełniajš. Jak wyglšdajš plany strategiczne firmy na najbliższe lata? W.K.: Kolbus ma wyjštkowo dobrš koniunkturę Đ w I półroczu 2002 osišgniemy najwyższe obroty w naszej długoletniej historii. Ta nadzwyczaj dobra koniunktura wynika z rozszerzenia naszego programu produkcji i z tego, że urzšdzenia oferowane przez nas nie znajdujš się w ofercie naszych konkurentów. Z naszych najnowszych produktów można wymienić: trójnóż HD 142. P (65 cięć/min), automat do produkcji okładek DA 270 (65 taktów/min) i linię do opraw Publica (15 000 taktów/h). Jaki kraj jest największym odbiorcš urzšdzeń Kolbusa? Co Pan sšdzi o rynku polskim? W.K.: Największy odbiorca to USA, ale jeœli można traktować Europę jako wspólny rynek, to oczywiœcie Europa znajdzie się przed USA. Jeœli weŸmiemy pod uwagę ostatnie dwa lata, to obserwujemy tendencję wzrostu w krajach Europy Œrodkowo-Wschodniej. Kraje te zapewne znajdš swoje miejsce na globalnym rynku europejskim. Polska należy do najważniejszych i największych rynków w tej częœci Europy. Uważamy, że polski rynek należy do najszybciej rozwijajšcych się w Europie Œrodkowo-Wschodniej. Prawdopodobnie za pięć lat naszym największym rynkiem będš Chiny. Jakie nowoœci ukażš się w najbliższym czasie pod szyldem Kolbus? W.K.: Na kolejnych liczšcych się międzynarodowych targach maszyn poligraficznych pokażemy maszyny o krótkich czasach przestawiania z przeznaczeniem dla małych nakładów. Dziękuję za rozmowę.

error: Kopiowanie zabronione!