Produkcja prasowa Đ lokomotywš polskiej poligrafii
6 gru 2016 14:42

Drukarnie prasowe należš do ălokomotywÓ polskiego przemysłu poligraficznego. Œwiadczy o tym nie tylko wielkoœć zrealizowanych w ostatnich latach inwestycji, poziom wyposażenia technicznego, ale także udział produkcji gazet i czasopism w globalnych przychodach rodzimego drukarstwa. Rynek drukarń prasowych analizowaliœmy w listopadowym wydaniu poligrafiki, jednak w kontekœcie zbliżajšcych się targów POLI-GRAF-PRODUKT warto pokusić się raz jeszcze o krótkie jego podsumowanie. Wszak produkcja prasowa to najważniejszy w ujęciu wartoœciowym ăproduktÓ poligraficzny. Jak wynika z danych Polskiej Izby Druku, w 2000 roku w Polsce wartoœć produkcji sprzedanej wyrobów poligraficznych wyniosła 5244 mln zł, z czego ponad połowę stanowiły wydawnictwa prasowe. Dane dotyczš firm zatrudniajšcych co najmniej 10 osób, wœród których znajdujš się wszystkie drukarnie prasowe. Ogółem w 2000 roku wykonano 66 tytułów gazet w globalnym nakładzie1153,3 mln egz. Tak mała Đ zdawać by się mogło Đ liczba tytułów to efekt postępujšcej koncentracji krajowego rynku gazetowego. Poza kilkoma gazetami ogólnopolskimi niemal cały rynek prasy lokalnej został zdominowany przez dwa koncerny zachodnie: Passauer Neue Presse i Orkla Media. W obu wydawnictwach od kilku lat zauważyć można tendencje do łšczenia tytułów pochodzšcych z tych samych miast. Warto dodać, że od 1998 roku działalnoœć polegajšca na drukowaniu gazet wykazuje dodatniš zyskownoœć, zarówno brutto, jak i netto. W 2000 roku obydwa wskaŸniki wyniosły odpowiednio: 15,62% i 14,23%. W przypadku czasopism mamy z kolei do czynienia z rozproszeniem; w 2000 roku w Polsce wykonano 5468 tytułów magazynowych o łšcznym nakładzie 1552,4 mln egz. Tak duża liczba wišże się z uruchamianiem kolejnych tytułów przez te same wydawnictwa, w czym wiodš prym polskie oddziały trzech niemieckich gigantów: Axel Springer, H. Bauer i Gruner + Jahr. W Polsce drukuje się coraz więcej sprzedawanych w naszym kraju periodyków. Wartoœć importu gazet i czasopism w 2000 roku wyniosła 2 mln USD w przypadku gazet i 27 mln USD w przypadku czasopism. W przypadku tych drugich jest to o ponad 50% mniej niż rok wczeœniej! Dodatkowo roœnie eksport drukowanych w Polsce gazet i czasopism. W 2000 roku jego wartoœć wyniosła ogółem 32,1 mln USD. Oznacza to, że w przypadku prasy Đ po raz pierwszy! Đ odnotowano dodatnie saldo eksportu i importu. W Polsce działa obecnie około 30 drukarń gazetowych. Niemal połowa z nich Đ bezpoœrednio lub poœrednio Đ jest zwišzana z dwiema grupami wydawniczymi, wspomnianymi już Passauer Neue Presse i Orkla Media. Pozostałe w większoœci przypadków także należš do wydawców gazetowych. W cišgu zaledwie trzech lat trzy nowe zakłady oddała do użytku Agora, wydawca ăGazety WyborczejÓ. Dwie drukarnie (jedna z nich została uruchomiona w 1999 roku) posiada Presspublica (w 51% należšca do Orkli), wydawca ăRzeczpospolitejÓ. Także ăSuper ExpressÓ, trzecia z największych (pod względem nakładu) polskich gazet ma własnš drukarnię w Warszawie. W 2000 roku w Krakowie własnš drukarnię uruchomiło wydawnictwo Jagiellonia (wydawca ăDziennika PolskiegoÓ), zaœ w Bydgoszczy nowš drukarnię uruchomiła niemiecka firma Reinische Post. Jeszcze bardziej imponujšco wyglšdajš inwestycje poczynione w ostatnich latach przez drukarnie magazynowe. W Polsce działa obecnie około 15 drukarń wyposażonych w co najmniej jednš zwojowš maszynę heatsetowš i specjalizujšcych się w drukowaniu kolorowych magazynów. Tworzš one dziœ zdecydowanš czołówkę polskich zakładów poligraficznych, zatrudniajš setki ludzi i obsługujš większoœć wartego ponad 2 mld zł rynku magazynów i czasopism. To właœnie w tych drukarniach dokonano w 2001 roku najbardziej spektakularnych zakupów maszyn i urzšdzeń. Poza czołowš trójkš (Donnelley, Poligrafia SA, Winkowski) inwestujš także pozostałe drukarnie magazynowe. Sš to inwestycje zarówno w nowe maszyny, jak i przygotowalnię opartš na CtP, co w przypadku polskich drukarń magazynowych staje się niemal standardem. Naœwietlarki CtP posiadajš cztery największe polskie drukarnie. Bioršc pod uwagę ich potencjał, można zaryzykować stwierdzenie, że już dziœ około 15% całej produkcji poligraficznej w Polsce odbywa się z wykorzystaniem tej nowoczesnej technologii. Jak widać, na tle kryzysu, jaki dotknšł w ostatnim czasie branżę poligraficznš, drukarnie prasowe majš się całkiem dobrze. Można przyjšć, że w porównaniu z przytoczonymi tu cyframi dotyczšcymi 2000 roku kondycja drukarń prasowych Đ jak i całej branży Đ w roku 2001 jest nieco gorsza. Wpływ na to miała nie tylko ogólna sytuacja gospodarcza Polski, ale także wprowadzenie podatku VAT na drukowanie prasy i ksišżek w styczniu 2001 roku oraz na sprzedaż gazet i czasopism niespecjalistycznych. Jaka jest przyszłoœć tego rynku? Z pewnoœciš w Polsce wcišż istnieje olbrzymi potencjał w tym zakresie. W 2000 roku przeciętne wydatki na 1 osobę w gospodarstwach statystycznych na zakup gazet i czasopism wyniosły 42,2 zł. Z kolei zużycie papieru w Polsce oscyluje wokół 22,5 kg/osobę. Jest to wynik gorszy nie tylko od krajów zachodnioeuropejskich, ale także od innych państw Europy Œrodkowej, np. Czech czy Węgier. Z drugiej strony w naszym kraju będzie się drukować coraz więcej tytułów przeznaczonych na rynki zagraniczne. Oczekiwać należy zatem konsumpcji inwestycji już zrealizowanych oraz Đ mimo słabszej koniunktury polskiej gospodarki Đ dalszych zakupów. Muszš one mieć miejsce choćby po to, aby polska poligrafia nie straciła już osišgniętego poziomu technologicznego. Zwłaszcza, że Đ co podkreœlajš także szefowie największych zachodnich firm poligraficznych i wydawniczych Đ nasze drukarnie mogš być liczšcymi się graczami na rynku zjednoczonej Europy.

error: Kopiowanie zabronione!
cript>