SMARTSCAN: tajemnica tkwi w kontraście
13 gru 2019 12:50

Na przestrzeni ostatnich 10 lat znaczenie systemów stuprocentowej inspekcji systematycznie rosło. Stosuje się je obecnie w maszynach drukujących i wykończeniowych w celu zagwarantowania najlepszej jakości w segmencie urządzeń wąsko- i szerokowstęgowych. W tym kontekście 100 proc. inspekcja jest często mylnie utożsamiana ze stuprocentową skutecznością w wykrywaniu błędów. Jednakże mnogość defektów, których generalnie nie da się uniknąć w druku, uniemożliwia ich całkowitą wykrywalność. Dlatego też 100 proc. inspekcję należy rozumieć raczej jako kontrolę całej wstęgi, to znaczy na całej jej szerokości, od początku do końca, z jednakowym stopniem czułości. Co wówczas kryłoby się pod sformułowaniem 200 proc. inspekcji? Między innymi na to pytanie oraz na kilka innych w aspekcie nowych technologii wizyjnych odpowiada Alexander Thomalla, product manager w firmie Erhardt+Leimer.

Co właściwie oznacza 200 proc. inspekcja?

––––––––––

Alexander Thomalla: Pod tym pojęciem rozumiemy podwójną inspekcję wstęgi. Podwójną, co nie oznacza, że przy zastosowaniu drugiej kamery. Chodzi raczej o to, że obraz jest rejestrowany przy użyciu dwóch różnych metod oświetlenia, a następnie poddawany ocenie. Podwójna rejestracja obrazu pozwala wykryć wady materiału lub błędy druku, które nie są widoczne przy wykorzystaniu klasycznego oświetlenia z góry, jak to ma miejsce w inspekcji 100 proc.

Na czym polega wartość dodana tej technologii, jeśli na etykiecie i tak nie widać potem żadnych defektów? Czy to w ogóle ma znaczenie?

––––––––––

A.T.: Nie można porównywać kamery i ludzkiego oka jeden do jednego. Kamera działa przede wszystkim w oparciu o model przestrzeni barw RGB. Oznacza to, że w przypadku kamery bardzo trudno jest odróżnić biały materiał nośny od białej etykiety. Może nawet dojść do tego, że nie zostaną wykryte resztki materiału wierzchniego pozostałe po wykrawaniu. Błąd łatwo zauważalny przez ludzkie oko może być niewidoczny dla kamery. Da się jednak skutecznie wykorzystać tę metodę. Jeśli zastosujemy wysoki kontrast, uda nam się uwidocznić to, czego ludzkie oko nie zauważy od razu. 

Czy może Pan podać konkretne przykłady?

––––––––––

A.T.: Podwójna inspekcja jest tak kompleksowa, że umożliwia wykrycie defektów znajdujących się na spodniej stronie etykiety takich jak obecność brudu, owadów czy uszkodzeń. Przykładem jest również wykrywanie błędu polegającego na odklejeniu się etykiety od podłoża. Obszar pokryty klejem znajdujący się na wierzchniej stronie wstęgi jest zasadniczo łatwy do wykrycia, jednak zazwyczaj problem ten występuje na spod-niej stronie materiału nośnego. Dzięki technologii 200 proc. inspekcji jest to łatwo dostrzegalne. 

Czym zatem 200 proc. inspekcja różni się od klasycznej, 100 proc.?

––––––––––

A.T.: Drugie źródło światła umieszczone pod wstęgą pozwala na jej podwójne oświetlenie, co jednak samo w sobie nie jest szczególną cechą tego rozwiązania. Stanowi ją natomiast podwójna rejestracja obrazu – i tu dopiero widoczne stają się różnice pomiędzy oboma typami inspekcji. Dwa obrazy rejestrowane są jeden po drugim, przy pełnej prędkości maszyny, a następnie kolejno oceniane i sprawdzane pod kątem defektów.

Obraz tła stanowi zatem uzupełnienie standardowego obrazu?

––––––––––

A.T.: Zgadza się. Na obrazie tła ciemny obszar etykiet wyróżnia się na tle jasnego materiału nośnego, z którego usunięto matrycę. Przy zastosowaniu wysokiego kontrastu można wykrywać ciemne defekty na obszarze pomiędzy etykietami lub jasne w obrębie etykiet znacznie skuteczniej niż wówczas, gdy wstęga jest oświetlana wyłącznie od góry.

To oznacza, że klasyczna inspekcja przy użyciu światła padającego z góry jest wspomagana przez jednoczesną inspekcję opartą na świetle przechodzącym.

––––––––––

A.T.: Dokładnie to udaje się osiągnąć przy 200 proc. inspekcji. Wstęga naprawdę przechodzi podwójną inspekcję. 

Co o nowej technologii sądzą klienci Erhardt+Leimer?

––––––––––

A.T.: Jednym z nich jest firma Etiketten+Druck Gerhard Eisele GmbH z niemieckiego Donzdorfu. Wykorzystuje się tam kamery SMARTSCAN nie tylko w sektorze wykończeniowym, lecz także na maszynach drukujących, aby móc na czas wykrywać błędy i poprawiać je. Przedstawiciele tamtejszej drukarni wybór SMARTSCAN tłumaczą tym, że klienci są wymagający, dlatego muszą nieustannie spełniać wysokie standardy jakościowe. Dzięki prostej obsłudze i technologii 200 proc. inspekcji SMARTSCAN oferuje nie tylko wszystko, co niezbędne, by te oczekiwania spełnić, lecz także to, co potrzebne, by wspierać operatorów maszyn w codziennym procesie produkcyjnym. Dotychczas ponad 150 klientów E+L przeszło na technologię 200 proc. inspekcji.

Dziękujemy za rozmowę.

***

Współpraca z Erhardt+Leimer. EyeC nawiązała współpracę z niemiecką firmą Erhardt+Leimer i wprowadziła do swojej oferty kamery SMARTSCAN zapewniające 200 proc. inspekcję wizyjną. Od 7 lat EyeC Polska konsekwentnie pracuje nad rozwojem rynku w Polsce, a także w Czechach i na Słowacji. Szczególną uwagę skupiamy na branży fleksograficznej. Do tej pory dla drukarń z tego sektora oferowaliśmy wyłącznie wysoko zaawansowane systemy inspekcji dopasowane do konkretnych rozwiązań. Dzięki współpracy z firmą Erhardt+Leimer rozpoczęliśmy sprzedaż prostych, korzystnych cenowo i zarazem bardzo funkcjonalnych rozwiązań oferujących unikalną, bo 200 proc. inspekcję wizyjną. Systemy te można instalować na maszynach drukujących i na przewijarkach. Są znane na rynkach światowych i cieszymy się, że dzięki nam będą teraz łatwiej dostępne także w Polsce – mówi Marcin Weksler, właściciel EyeC Polska. 

***

O technologii 200 proc. inspekcji. SMARTSCAN firmy Erhardt+Leimer to pierwszy system dla branży fleksograficznej, w którym zastosowano specjalną, opatentowaną technologię 200 proc. inspekcji. Wstęga zostaje oświetlona rozproszonym światłem padającym z góry. Równocześnie kamera rejestruje obraz, który jest wyświetlany w kolorze na ekranie operatora maszyny. W klasycznej, 100 proc. inspekcji właśnie ten obraz wykorzystuje się do wykrywania błędów. W tym celu wszystkie rzędy etykiet są rejestrowane przez kamerę podczas drukowania lub wykańczania, a następnie porównywane z wcześniej zdefiniowanym obrazem referencyjnym. System wykrywa odchylenia od obrazu referencyjnego i inicjuje odpowiednie działanie (np. umieszczenie błędnego obszaru wstęgi na przewijarce lub zaalarmowanie operatora maszyny drukarskiej). W przypadku 200 proc. inspekcji prowadzonej przez SMARTSCAN w odpowiednim odstępie czasu wstęga zostaje oświetlona dodatkowo od dołu, a oświetlenie górne na chwilę jest wyłączone. W efekcie powstaje obraz o wysokim kontraście. Obszar pomiędzy etykietami jest na nim jasny, ponieważ właśnie w tym miejscu więcej światła przedostaje się przez materiał. Powierzchnia etykiet widnieje na obrazie jako ciemna, gdyż podwójna warstwa materiału pochłania więcej światła. Nie ma tu znaczenia kształt, materiał ani to, czy etykieta jest zadrukowana, czy też nie. 

***

Kolejny krok w kierunku zautomatyzowanego przetwarzania. Oprócz zoptymalizowanego wykrywania błędów, technologia 200 proc. inspekcji znacznie upraszcza działanie systemu kontroli wizyjnej. W pełni zautomatyzowana obsługa zadań jest możliwa dzięki specjalnemu podwójnemu zapisowi obrazu. Manualne czynności, takie jak wybór obrazu referencyjnego, ustawienie pasów, rejestracja obrazu według stref itp., są wykonywane automatycznie przez system. Rezultat: wystarczy jedno naciśnięcie przycisku, a system jest całkowicie skonfigurowany i gotowy do inspekcji. Minimalizuje to ryzyko nieprawidłowej obsługi, dzięki czemu operatorzy mogą skoncentrować całą swoją uwagę na zadaniu. Poniższe porównanie wyraźnie pokazuje różnicę w prezentacji błędów przy zastosowaniu światła padającego i przechodzącego. Defekty, które są ledwo zauważalne lub w ogóle niewidoczne w przypadku pierwszej metody, zostają pokazane w wysokim kontraście dzięki zastosowaniu drugiej metody.

***

O firmie Erhardt+Leimer. Erhardt+Leimer jest najstarszą na świecie firmą – założoną w 1919 roku – związaną z kontrolą i inspekcją w przemyśle tekstylnym, opakowaniowym, poligraficznym, a także produkcji folii, papieru, włóknin, opon, gumy i tektury falistej. Dostarcza niestandardowe rozwiązania w zakresie prowadzenia wstęgi, kontroli naprężenia, technologii cięcia, pomiaru i inspekcji. Posiada 19 filii lokalnych, zatrudnia ponad 1600 pracowników, a w 2017 roku osiągnęła obroty w wysokości 175 mln euro.