Z maszynami za pan brat
6 gru 2016 14:50

Przez wiele lat koniunktura w naszym kraju nie sprzyjała powstawaniu prywatnych firm. Poligrafia była kontrolowana przez państwo. Nie było mowy o wolności słowa, a tym samym druku. Zmiany zaczęły się w roku 1989. Wtedy właśnie, 20 lat temu, powstała firma Polmasz, którą założył Mariusz Drejka, mechanik z zawodu. Przepracowałem 6 lat w zakładach RSW Prasa-Książka-Ruch i to wystarczyło, by zdobyta praktyka pozwoliła mi się usamodzielnić. Podjąłem decyzję: idę na swoje – wspomina właściciel Polmaszu. – Maszyny i obcowanie z nimi to od lat moja pasja. Mottem przewodnim stały się dla mnie słowa nieżyjącego już rzemieślnika z ulicy Mokotowskiej „w życiu można robić wiele rzeczy, ale jeśli chce się być szanowanym i osiągać sukcesy, trzeba być w tym najlepszym”. Te słowa utkwiły mi w pamięci i staram się o nich nie zapominać. W 1989 r. Mariusz Drejka zarejestrował działalność gospodarczą pod szyldem „Mechanika Maszyn”. Zaczynał od „drobiazgów” takich jak: zszywarki drutem, bigówki, rycówki, tygle, krajarki itp. Praca zaczynała przynosić efekty. Systematycznie przybywało nowych klientów. Mariusz Drejka zaczął szukać nowych wyzwań i trudniejszych zadań związanych z mechaniką maszyn. Typografia, którą znałem z RSW, była kolejnym krokiem. Kiedy maszyny Grafopress, Victoria i Librex nie sprawiały już kłopotu, przede mną był tylko offset. W 1993 roku poprzez firmę Ankovo uzyskałem certyfikat na maszyny Adast. Był to milowy krok do przodu, gdyż w tamtym czasie zaczęło powstawać coraz więcej prywatnych zakładów poligraficznych. W 1994 roku nastąpiło pierwsze spotkanie z producentem maszyn Polly, który do dziś jest moim partnerem. Po szkoleniach w DST Dobruška firma – już pod nazwą Polmasz, powstałą z połączenia nazwy Polly i maszyn w znaczeniu ogólnym – stała się autoryzowanym serwisem maszyn Polly. Pracy było aż nadto: w ciągu 3 lat miało miejsce 50 instalacji! W roku 2002 po kilku chudych latach w poligrafii firma Polmasz ponownie nawiązała współpracę z fabryką w Dobrušce. Nowa umowa serwisowa zawarta w styczniu 2005 i szkolenia dotyczące maszyn Performa stworzyły nowe perspektywy. Obecnie serwisowane maszyny to głównie typ Rapida 75 produkcji KBA-Grafitec. Jest to nowoczesna maszyna offsetowa w pełni skomputeryzowana i zautomatyzowana, będąca produktem czeskich i niemieckich konstruktorów. Mariusz Drejka poświęcał swój czas nie tylko pracy zawodowej i własnej firmie. Zdobyte doświadczenie postanowił wykorzystać z pożytkiem także dla innych: Uczestniczyłem w edukacji młodych poligrafów jako nauczyciel poligrafii w Technikum Mechanicznym nr 1 w Warszawie. Ten czas wspominam z ogromnym sentymentem. Do dziś mam kontakt z moimi podopiecznymi. Wielu z nich podjęło pracę w branży poligraficznej. 19 września w warszawskiej restauracji „Korado” miała miejsce uroczystość związana nie tylko z obchodami 20-lecia firmy, ale i 50-lecia urodzin jej właściciela. Goście dopisali, stawiając się licznie i w znakomitych humorach, co przełożyło się na długotrwałą szampańską zabawę. Niewątpliwym sukcesem dla mnie jako właściciela firmy jest świętowanie takiego jubileuszu w nie zawsze sprzyjających warunkach gospodarczych – powiedział przy tej okazji Mariusz Drejka. – Obecny Polmasz to firma zajmująca się serwisem, demontażem i montażem maszyn poligraficznych oraz ich transportem, sprzedażą części zamiennych, a także materiałów eksploatacyjnych. Przed firmą Polmasz nowe instalacje maszyn; najbliższa to instalacja Rapidy 75-4-SW w warszawskim Głównym Urzędzie Statystycznym. Dzisiaj dziękuję wszystkim moim pracownikom i współpracownikom. Klientom samych sukcesów i oczywiście nowej Rapidy 75, bo Wasz sukces jest moim sukcesem. Opracowano na podstawie inf. firmy Polmasz

error: Kopiowanie zabronione!
cript>