Dobre doświadczenia procentują
6 gru 2016 14:56

Nazwa Bon Prix jest dobrze znana w wielu krajach Europy, w tym w Polsce, przede wszystkim paniom śledzącym nowinki z dziedziny mody. Jest to bowiem firma zajmująca się wysyłką zamówionych uprzednio z jej katalogów ubrań, butów, dodatków dla kobiet, mężczyzn i dzieci, a także dla domu (pościel, tkaniny, drobne elementy wyposażenia). Wysyłanie paczek do odbiorców wymaga wielu dokumentów, które muszą zostać wydrukowane. Do tego celu służą urządzenia firmy Océ, stosowane w całym koncernie, a więc i w jego polskim oddziale. Grupa Bon Prix jest firmą niemiecką działającą w ramach koncernu Otto. Największym jej rynkiem jest rynek niemiecki, ale jest też obecna w niemal każdym kraju Europy Zachodniej i Środkowej. W październiku br. Bon Prix obchodzi 20-lecie swojej działalności w Polsce; jej siedziba mieści się w Łodzi przy ul. Lodowej. Tam też jest zlokalizowana drukarnia podlegająca działowi IT i świadcząca usługi wyłącznie na potrzeby firmy. Działamy od początku istnienia polskiego oddziału Bon Prix, ponieważ bez wsparcia komputerów i całej infrastruktury informatycznej trudno sobie wyobrazić istnienie takiej firmy jak nasza – mówi Marcin Wendrychowicz, dyrektor ds. IT. – Jako dział IT mamy trzy gałęzie działalności, z których jedna to wydruki. Jesteśmy firmą wysyłkową i naszymi klientami są indywidualni odbiorcy, w związku z tym każda paczka, którą wysyłamy, zawiera dokumenty takie jak faktura, dokument zwrotu, ulotki informacyjne. Wszystko to jest drukowane na drukarkach Océ, w wielkich ilościach: 7-8 mln faktur rocznie. Warto zaznaczyć, że firma Bon Prix Polska z siedzibą w Łodzi realizuje wysyłkę do 6 krajów; są to oprócz Polski także Czechy, Słowacja, Węgry, Ukraina i najnowszy nabytek – Rumunia. Składujemy w naszych magazynach towar dla tej grupy państw i wydruki do wysyłki też są tu wykonywane. Drugą domeną działu IT jest programowanie aplikacji na własne potrzeby. Można powiedzieć, że firma wysyłkowa jest de facto firmą produkcyjną, produkuje paczki, więc największym działem naszej firmy jest logistyka: składowanie towarów, wysyłka, spedycja itp. Programowanie w 85-90 proc. jest wykonywane na potrzeby tej właśnie działalności. Trzecia gałąź aktywności IT to obsługa bieżąca wszystkich działań informatycznych, gdyż obsługując 6 krajów współpracujemy z 6 partnerami zewnętrznymi. W Polsce jest to np. operator Poczta Polska, przez którą wysyłamy paczki, w Czechach – czeska poczta, na Słowacji – słowacka, na Ukrainie mamy dwóch spedytorów itd. Ta wymiana wymaga również obsługi informatycznej. Łącznie w dziale IT pracuje 9 osób, z czego 2 w drukarni. Współpraca Bon Prix Polska z firmą Océ trwa już blisko 9 lat. Cały koncern Otto korzysta z drukarek firmy Océ, więc polski oddział też był do tego zobligowany. Nie znaczy to oczywiście, że jesteśmy z tego powodu nieszczęśliwi – mówi żartobliwie Marcin Wendrychowicz, który za kamień węgielny współpracy obu firm uważa zakup pierwszej nowej drukarki w firmie Océ w 2005 roku. Wcześniej w polskim oddziale pracowała używana drukarka marki Siemens Nix-dorf otrzymana od koncernu Otto. Warto przypomnieć, że dział drukarek produkcyjnych firmy Siemens Nixdorf mieszczący się w Poing pod Monachium został przejęty przez Océ w 1996 r. Początkowo drukarki miały jeszcze stare nazewnictwo, dopiero po wprowadzeniu nowej serii VarioStream nazwa uległa zmianie. Zakup pierwszej nowej drukarki Océ VarioStream 7300 w 2005 r. wiązał się z rozwojem firmy Bon Prix Polska. Im więcej potrzebowaliśmy wydruków, tym mniej nadawały się drukarki, których wcześniej używaliśmy – mówi Marcin Wendrychowicz. – Były to zwykłe drukarki matrycowe, ale też wtedy był tylko jeden kraj i nakłady nieporównywalnie mniejsze niż obecnie. W związku z następującym rozwojem ten krok w kierunku firmy Océ wydawał się oczywisty. W 2009 roku została zakupiona kolej-na drukarka Océ VarioStream 7120, działająca w tzw. technologii flashowej, która służy głównie do wydruków etykiet oraz jako back up dla większego modelu 7300 przy wszelkich innych rodzajach druków. Jak wyjaśnia Piotr Czubala, dyrektor ds. sprzedaży w dziale druku transakcyjnego Océ Poland, utrwalanie flashowe przebiega w niższej temperaturze, dlatego też drukarka Océ VarioStream 7120 może być stosowana do druku na niestandardowych mediach takich jak etykiety samoprzylepne, różnego rodzaju folie, papiery metalizowane, kredy, niskie gramatury papieru (45-50 g/m2), czyli tam, gdzie przy tradycyjnym utrwalaniu toner nie trzyma się podłoża. Najnowsza inwestycja miała miejsce w kwietniu br. i był to ponownie system Océ VarioStream 7300. Wynika to z faktu, że wo-lumen druków cały czas rośnie – tłumaczy Marcin Wendrychowicz – ale w naszym przypadku nie chodzi o ilość, bo istniejące urządzenia mogłyby sobie z tym poradzić – mogłyby i 100 mln wydrukować; chodzi o prędkość. W krótkim czasie, w ciągu dnia musimy wydrukować dużą porcję dokumentów, dlatego park maszynowy został rozszerzony. Po to, żeby magazyn mógł rozpocząć pracę o 7.00, drukarnia zaczyna o 4.00-5.00 drukując dokumenty na cały dzień. Obecnie trzy posiadane urządzenia firmy Océ spełniają wszystkie potrzeby i wymagania Bon Prix Polska. Druki formularzy są tak przygotowane, że wymagają tylko personalizacji pod kątem konkretnego klienta. Stosowany jest druk czarno-biały, nie w dupleksie, lecz w wariancie single, tak więc odbywa się to bardzo szybko. 90 proc. wydruków jest wykonywanych na papierze; stosowana jest składanka komputerowa, na której drukowane są także etykiety samoprzylepne. Drukarki spełniają jeszcze jedną funkcję. Od 7 lat polski oddział wykonuje usługę logistyczną dla niemieckiego Bon Prix, która polega na składowaniu artykułów wielkogabarytowych. W Polsce firma sprzedaje głównie tekstylia, natomiast na rynku niemieckim również meble. Uprzednio były one składowane w magazynie centralnym pod Magdeburgiem, ale ponieważ ich obróbka nie jest automatyczna, gdyż często są to obiekty niewymiarowe i trzeba je pakować ręcznie, to koszty składowania i obróbki były dość duże. W Łodzi podlegają pełnej obróbce logistycznej (składowanie, pakowanie i spedycja), po czym są wysyłane z powrotem do Niemiec. W związku z tym musimy wyprodukować wszystkie dokumenty spedycyjne, co robimy też na drukarkach Océ wykorzystując tę synergię, że dokładnie taka sama technologia, takie same maszyny są używane w koncernie, dlatego też przejęcie tego typu zadań nie stanowi żadnego problemu i może być wprowadzone praktycznie z dnia na dzień – mówi Marcin Wendrychowicz. Podobnie wygląda sytuacja ze skryptami do drukowania. W Polsce używany jest produkt pod nazwą PreS firmy PrintSoft i takiego samego produktu używa koncern. Dlatego wymiana źródeł, skryptów do drukowania też nie stanowi problemu. Możemy na tych drukarkach wykonać każdą pracę, która jest np. wykonywana w Hamburgu – tłumaczy szef działu IT. Żadnych problemów nie sprawia też obsługa maszyn. Dwie z nich są identyczne: tonery i wszystkie części zamienne są identyczne, co stwarza możliwości wymiany między nimi i jest, jak przyznaje Marcin Wendrychowicz, niezwykle wygodne. Obsługa jest stosunkowo prosta; w bardzo krótkim czasie można opanować podstawowe funkcje maszyny. Myślę, że frezarka jest bardziej skomplikowanym w obsłudze urządzeniem niż taka drukarka – puentuje z uśmiechem dyrektor. – Na serwis też nie możemy narzekać. Z myślą o odpowiednim urządzeniu dla firmy Bon Prix najpierw dokładnie zbadaliśmy, jaka jest charakterystyka pracy, jakie spiętrzenie, jakie potrzeby i w rezultacie zostało zaproponowane to rozwiązanie, które się sprawdziło – tłumaczy Piotr Czubala. –Potem pojawiła się potrzeba drukowania na mediach nietypowych, wybraliśmy więc drugą drukarkę, która odpowiadała tym wymaganiom. Wreszcie przy potrzebie zwiększenia mocy produkcyjnych zdecydowaliśmy się ponownie na to samo rozwiązanie, ponieważ drukarka już się sprawdziła. Nie trzeba było zmieniać czegoś, co dobrze działa. Myślę, że głównie zadziałały też dobre doświadczenia, bo gdybyśmy mieli inne, to nie wybralibyśmy tego modelu – dodaje Marcin Wendrychowicz. – Ta decyzja była więc dużo łatwiejsza niż pierwsza. Na razie park maszynowy drukarni Bon Prix Polska jest wystarczający, ale jak będzie w przyszłości, trudno przewidzieć. Oczywiście firmę Bon Prix jak każdą inną dopadł kryzys, przyznaje dyrektor Wendrychowicz, jednak nadzieją są rynki wschodnie, cha-rakteryzujące się dużą dynamiką wzrostu. Ukraina np., gdzie Bon Prix zaczęło działać w 2009 r., czyli stosunkowo niedawno, jest obecnie o 20-30 proc. większym rynkiem sprzedażowym niż Polska i nadal rośnie. To skłania do przypuszczeń, że być może wkrótce będziemy musieli powiększyć park maszyn Océ, zwłaszcza że w projektach firmy są takie rynki jak np. sąsiednia Białoruś czy Kazachstan – podsumowuje optymistycznie Marcin Wendrychowicz. Artykuł sponsorowany