Ostatni rok przebiegał w firmie Agfa Sp. z o.o. pod znakiem zmian. Firma zmieniła siedzibę i ma nowego dyrektora działu systemów graficznych Đ jest nim Stefan Piotrowski, z którym mielimy przyjemnoć rozmawiać w grudniu ubiegłego roku.
Ostatnie informacje prasowe wskazujš, że firma Agfa wyranie koncentruje się na dwóch dziedzinach Đ na rynku gazetowym i wielkoformatowym. Stefan Piotrowski w rozmowie z PoligrafikĽ potwierdza te opinie. Pierwsza dziedzina to rynek gazetowy Đ mówi Đ gdzie sytuacja jest dla nas korzystna, ponieważ nasza firma od lat jest liderem na tym rynku, oferujšc najnowsze technologie. Przejmujšc kolejne firmy doprowadzilimy do sytuacji, że w naszej ofercie znajduje się szeroka gama produktów i dzięki temu możemy zaproponować klientom rozwišzania możliwie najlepiej dopasowane do ich potrzeb. I tak np. z dwóch systemów workflow Autologic i Intellinet tworzymy :Arkiteksa, który będzie ich syntezš. Przechodzšc do nawietlarek CtP, to zarówno przejęte z Autologica, jak i te, które wczeniej oferowalimy we współpracy z firmš Strobbe, sš cały czas przez nas udoskonalane. Takie podejcie do technologii CtP sprawia, że pozycja Agfy jest w tej dziedzinie znaczšca, a w niektórych krajach, jak twierdzi nasz rozmówca, nawet dominujšca Đ 100% pracujšcych tam nawietlarek CtP to nawietlarki Agfy. Dlatego o rynek gazetowy Stefan Piotrowski się nie martwi: Mimo ogólnej stagnacji na rynku poligraficznym rynek ten cały czas się rozwija. Choć nie rosnš nakłady gazet, to pojawiajš się nowe tytuły oraz powstajš nowe ămutacjeÓ lokalnych wydań gazet i taki trend jest widoczny nie tylko w krajach zachodnioeuropejskich, ale również w Polsce. Istnieje potrzeba jednoczesnego przygotowywania wielu wydań gazet, co powoduje, że wydawcy muszš inwestować w nowe technologie. Firma, która zaoferuje takie rozwišzania, będzie mogła liczyć na wzrost sprzedaży. Orientacja na rynek gazetowy to trend, który obecny jest w naszej firmie od lat. Kolejne nasze działania wiadczš o tym, że uznalimy ten kierunek za właciwy i taki, który zapewni nam rozwój.
Kierunek: wielki format
Temat druku wielkoformatowego również nie jest tematem nowym w Agfie. Mówi Stefan Piotrowski: Obserwujemy to, co się dzieje na rynku i widzimy, że technologia ta rozwija się bardzo burzliwie, zwłaszcza w Europie i USA, co sugeruje, że ma ona duże perspektywy rozwoju. Agfa jednak nie ogranicza się jedynie do rynku poligraficznego, ale idzie dalej w kierunku ploterów i druków wielkoformatowych. Oferujemy w tym zakresie najnowsze rozwišzania technologiczne, więc nie musimy tu tworzyć niczego od poczštku, jedynie cały czas będziemy udoskonalać nasze urzšdzenia, aby powiększać kršg odbiorców wchodzšc na nowe rynki Đ tłumaczy Stefan Piotrowski.
Na razie bez druku cyfrowego
Jest to dziedzina, której Agfa przyglšda się uważnie, ale nie będzie to, przynajmniej w najbliższym czasie, jej koło napędowe. Oficjalne dane dotyczšce firm, które oferujš systemy druku cyfrowego wykazujš, że nie przynoszš one znaczšcych zysków, a często powodujš straty Đ mówi nasz rozmówca. Đ Jest to spowodowane między innymi tym, że ceny wydruków cyfrowych sš zbyt drogie w stosunku do wydruków wykonywanych w tradycyjnej technologii offsetowej. Gdyby udało się znaczšco obniżyć koszty druku cyfrowego, byłyby większe szanse na jego dynamiczny rozwój i zmianę postrzegania tej technologii jako technologii niszowej. Z pewnociš nie jest to łatwy temat, a nasze dowiadczenia pokazujš, że technologia ta wyprzedziła w wielu krajach, m.in. w Polsce, potrzeby rynku.
Dojrzewanie do flekso?
To rynek, który również w ostatnim czasie intensywnie się rozwija i jak wynikało z naszej rozmowy, Agfa przyglšda mu się uważnie, ale jest to wcišż jeden z elementów, którego brakuje w jej ofercie. To prawda Đ mówi Stefan Piotrowski Đ że nasza oferta w zakresie technologii flekso jest relatywnie ograniczona. Obejmuje ona filmy i nawietlarki do filmów, ale cały czas intensywnie mylimy o tym segmencie. Jeli zdecydujemy się na inwestycje w tę technologię, to z pewnociš będš to przejęcia istniejšcych producentów. Nie sšdzę, aby te decyzje zostały podjęte w najbliższym czasie. Globalnie sytuacja na rynku poligraficznym nie wszędzie jest jednakowa. Niele rozwijajš się rynki azjatycki, amerykański i południowoamerykański.
Natomiast rynek europejski, na którym Agfa w wielu krajach jest dominujšcym dostawcš, odczuwa wyranie recesję i w najbliższej przyszłoci nie możemy tu liczyć na znaczšcy wzrost sprzedaży.
Obecnie, co można było wywnioskować z naszej rozmowy, Agfa podšżać będzie małymi krokami do przodu przejmujšc niewielkich producentów w segmentach, które sš jej już dobrze znane. Filozofiš firmy jest sprzedawanie urzšdzeń razem z materiałami eksploatacyjnymi i ta oferta będzie również w przyszłoci dostępna.
Rok 2003 Đ podsumowanie
Tak jak wspomnielimy na wstępie, mijajšcy rok był rokiem niemałych zmian dla Agfy w Polsce, ale, jak twierdzi nasz rozmówca, był on zdecydowanie udany dla firmy, a to przede wszystkim za sprawš sytuacji poligrafii w Polsce, która wyglšda na tle Europy, jeli chodzi o cyfry, znacznie korzystniej niż rok wczeniej.
Zmiany personalne Đ mówi Stefan Piotrowski Đ nie sš dobre dla żadnej firmy, ale mogę powiedzieć, że pan Marek Pułtorak (były dyrektor generalny Agfy i szef działu systemów graficznych Đ przyp. red.) zostawił dział systemów graficznych w bardzo dobrej kondycji, na krzywej zdecydowanie wznoszšcej się i mylę, że udało nam się ten trend utrzymać. Odnielimy w tym roku spory sukces w sprzedaży systemów CtP oferujšc klientom, poza urzšdzeniami, które obejmujš wszystkie dostępne technologie dostosowane do ich potrzeb, dogodny system finansowania.
Miniony rok był również rokiem, kiedy Agfa zakończyła produkcję systemów CtF. Cišgle wprawdzie sprzedaje się ich relatywnie dużo, albowiem Agfa ma specjalnš ofertę obejmujšcš wtórny rynek CtF. Wyranš dynamikę, co podkrelał nasz rozmówca, można było zaobserwować również w zakresie cyfrowych systemów wydawniczych. Coraz większa liczba użytkowników systemów :Apogee oraz nowej wersji :ApogeeX wskazuje na duże zainteresowanie tš problematykš.
Rok 2003 był również udany dla Agfy w dziedzinie sprzedaży materiałów. Udało nam się utrzymać sprzedaż filmów na niezmienionym poziomie; w przypadku technologii, która ustępuje pola systemom CtP, to duży sukces. Udało nam się również zwiększyć sprzedaż płyt CtP; zaistnielimy po raz kolejny na rynku gazetowym postrzeganym przez nas jako strategiczny. wiadczy o tym chociażby ostatni kontrakt podpisany przez nas z Polskapresse Sp. z o.o., oddział Prasa Bałtycka Đ podkrela Stefan Piotrowski.
Rok 2004 Đ plany i zamierzenia
Dyrektor działu systemów graficznych przewiduje, że przyszły rok będzie lepszy dla naszej branży, że sprzedaż będzie wzrastać, co powinno powodować optymizm wród drukarzy, zwłaszcza tych, którzy poprawy sytuacji upatrujš w wejciu Polski do Unii Europejskiej. Nasz rozmówca uważa, że poligrafia w Polsce stoi przed wielkš szansš i prognozuje, że również dla Agfy w Polsce rok 2004 będzie z pewnociš rokiem pełnym wyzwań.
Konkurs pięknoci
Bieżšcy rok będzie również rokiem targów drupa. Agfa już rozpoczęła przygotowania do tej najważniejszej imprezy branżowej, chociaż z drugiej strony nasz rozmówca twierdzi, że drupa to pewnego rodzaju konkurs pięknoci, gdzie wiele firm pokazuje nowe produkty, które, w przypadku pojawienia się zainteresowania, sš w stanie wyprodukować. Jednak porównujšc to, co prezentowane jest na targach drupa, z tym, co póniej pojawia się w ofercie handlowej, można dostrzec znaczne rozbieżnoci. Proponuję więc ostrożnie podchodzić do tych nowinek. Mimo wszystko wielu klientów czeka na te targi jak na wyrocznię, która pokaże nowe kierunki rozwoju branży poligraficznej i potwierdzi wczeniejsze trendy. Stefan Piotrowski przewiduje, że zarówno targi drupa, jak i rok bieżšcy będš upływać pod znakiem systemów zarzšdzania produkcjš: Obecne nawietlarki CtP występujšce na rynku stosujš podobne rozwišzania technologiczne, zatem klient, aby wyprzedzić konkurencję, będzie musiał skupić się na funkcjonalnoci systemu, który tak naprawdę decyduje o sukcesie danej firmy. Będzie to element, który zacznie wyróżniać dostawców systemów CtP, zatem przed nami nowe wyzwania...
Rozmawiali:
Magda Dudanowicz i Sławomir Sokołowski