Prosper nabiera rozpędu
18 paź 2017 12:08

Kilka miesięcy przed targami drupa firma Kodak wystawiła dział odpowiedzialny za cyfrowe rozwiązania inkjetowe Prosper na sprzedaż, by nieco ponad rok później ogłosić decyzję o zachowaniu tej dywizji w ramach struktur firmy. Decyzja została podjęta po dogłębnej analizie tej jednostki biznesowej oraz licznych rozmowach z jej potencjalnymi nabywcami. O kulisach tej decyzji oraz o perspektywach, jakie otwierają się przed technologią Prosper rozmawiamy z Randym Vandagriffem, który od maja br. kieruje działem Enterprise Inkjet Systems Division. 

Dział Enterprise Inkjet Systems Division, w ramach którego funkcjonują technologie Prosper i Ultrastream, generuje obecnie przychód roczny rzędu 150 mln USD i zatrudnia około 500 osób. Jak poinformował Jeff Clarke, CEO firmy Kodak, w minionym roku odnotował on znaczący wzrost sprzedaży. Od 1 maja br. działem Enterprise Inkjet Systems Division kieruje Randy Vandagriff, osoba odgrywająca kluczową rolę w rozwoju technologii UltraStream i całego działu dedykowanego marce Prosper, począwszy od jego powstania w 2004 roku. Zastąpił on na tym stanowisku Philipa Cullimore, który rozstał się z firmą.

Dlaczego firma Kodak zdecydowała się finalnie zatrzymać markę Prosper i samodzielnie ją rozwijać?

Randy Vandagriff: Kiedy zarząd zdecydował się wystawić nasz biznes Prosper na sprzedaż, wydzieliliśmy tę część działalności z naszych struktur. Odnotowaliśmy w czasie trwania całego procesu bardzo duże zainteresowanie tą jednostką biznesową, utrzymując ją w pełnej gotowości do dalszego działania. Po przeanalizowaniu otrzymanych ofert doszliśmy jednak do wniosku, że ich poziom nie odzwierciedlał rzeczywistej, obecnej wartości tej części naszego biznesu. Postanowiliśmy więc ją utrzymać i poczekać, co się wydarzy. Tymczasem w minionym roku ta część naszego biznesu znacząco poprawiła swoje wyniki finansowe, a perspektywy były na tyle obiecujące, że zarząd podjął decyzję o zatrzymaniu technologii Prosper, ponownym włączeniu jej w struktury firmy Kodak i dalszym inwestowaniu w jej rozwój. Perspektywy biznesowe są bardzo dobre.

Co wpłynęło na znaczącą poprawę wyników finansowych generowanych przez biznes Prosper?

R.V.: Technologia Prosper nabrała po prostu rozpędu i zaczęła przynosić zyski w związku z rosnącą ilością zużywanego atramentu. Nasz model biznesowy polega na zarabianiu nie tyle na instalacji maszyn drukujących Prosper, ile na ich pracy u naszych klientów, czyli na ilości zużywanego atramentu, wymianie głowic czy usługach serwisowych. Naszym zdaniem to uczciwe podejście do tej nowatorskiej technologii, bo w pewnym sensie dzielimy z klientem ryzyko związane z implementacją, ale również i zyski, które ona wypracuje. Rok do roku część biznesu Prosper związana z eksploatacją (atramenty, głowice) i serwisem wzrosła o 40 proc. i stała się bardzo dochodową częścią naszej działalności. Wypracowanie poziomu nakładów, które są rentowne zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas było czasochłonne – pamiętajmy, że głowice te przystosowane są do zadrukowywania nawet 50 mln stron miesięcznie. Pozyskanie takich nakładów nie odbywa się z dnia na dzień. Nasi klienci w tym czasie nauczyli się nie tylko samej technologii, ale także tego, jak ją sprzedawać swoim klientom. Równolegle miały miejsce kolejne instalacje głowic Prosper, które również przyczyniły się do wzrostu przychodów po stronie materiałów eksploatacyjnych i serwisu. 

Jakie są obecnie najpopularniejsze aplikacje realizowane za pomocą technologii Prosper?

R.V.: Z pewnością druki transakcyjne i mailingu czy marketingu bezpośredniego – tu stosunkowo najłatwiej dodać wartość za pomocą technologii cyfrowej i sperso-nalizowanego przekazu i uzyskać wysoki poziom odpowiedzi zwrotnych. W Wielkiej Brytanii działają już wyspecjalizowane, cross-mediowe agencje marketingowe, które na podstawie danych z wyszukiwarek internetowych są w stanie wygenerować spersonalizowany przekaz, ale nie elektroniczny, utożsamiany już dziś wyłącznie ze spamem, lecz drukowany. Druk gazet to kolejny obszar, gdzie wykorzystanie technologii Prosper stale rośnie – dobrym przykładem jest nasza największa tego typu drukarnia cyfrowa KP Services Limited z Wysp Normandzkich, gdzie pracują dwie maszyny Kodak Prosper 6000P, pozwalające na dostosowanie treści informacyjnych i reklamowych drukowanych gazet do preferencji czytelnika i jego miejsca zamieszkania. W ciągu nocy produkowanych jest tam ponad 28 tys. różnych gazet – proszę sobie to samo wyobrazić przy wykorzystaniu technologii analogowych!

Jaki potencjał kryje w sobie technologia Prosper, jeśli chodzi o produkcję etykiet i opakowań?

R.V.: Naszym zdaniem ogromny! Ogłosiliśmy niedawno pierwszą instalację maszyny Prosper 6000S u jednego z największych niezależnych amerykańskich producentów opakowań. 

Unikalna w skali świata konfiguracja maszyny Prosper 6000S, zaprojektowana specjalnie z myślą o firmie Zumbiel Digital, uwzględnia działające w trybie inline moduł do wykrawania i siedem zespołów fleksograficznych, gdzie realizowane są procesy wstępnego powlekania podłoża, aplikacji kolorów specjalnych, nanoszenia nadruku po wewnętrznej stronie oraz lakierowania. Prosper 6000S to idealne rozwiązanie w kontekście masowej personalizacji opakowań na napoje, żywność i farmaceutyki czy też kubków papierowych. Może zostać zainstalowany jako wolno stojące urządzenie lub zintegrowany z istniejącą linią produkcyjną. Technologia Prosper wykorzystywana jest już od jakiegoś czasu w branży opakowaniowej – mamy w tym obszarze setki instalacji na całym świecie, szczególnie w produkcji opakowań giętkich i składanych, umożliwiając naniesienie zmiennych danych takich jak kody lojalnościowe czy QR. Na początku przyszłego roku wspólnie z firmą Uteco planujemy wprowadze-nie na rynek 7-kolorowej, hybrydowej maszyny drukującej z rozszerzonym gamutem barwnym przeznaczonej do druku opakowań giętkich. Jako koncept pokazywaliśmy ją na ubiegłorocznych targach drupa i cieszyła się ona ogromnym zainteresowaniem zwiedzających. 

Ma Pan na myśli technologię nowej generacji UltraStream? 

R.V.: Dokładnie. Technologia Ultra-Stream i maszyny na niej bazujące są skierowane do firm poligraficznych oczekujących najwyższej jakości obrazowania. Umożliwia ona drukowanie z rozdzielczością 600x1800 dpi i prędkością do 150 m/min na szerokiej gamie papierów i podłoży plastikowych. Można ją bez problemu zintegrować w ramach istniejącego środowiska produkcyjnego, w którym realizowane są różnorodne zlecenia, w tym etykiety i opakowania drukowane w technologii wąskowstęgowej, ale także produkty akcydensowe czy dekoracyjne. Zastosowane tu modułowe głowice mogą mieć szerokość – w zależności od konfiguracji – od 8 do 97 cali. W tym roku zainwestowaliśmy 17 milionów USD w technologię Ultra-Stream, czyli nieco ponad 10 proc. naszych przychodów, a także podpisaliśmy szereg listów intencyjnych z partnerami technologicznymi – m.in. Fuji Kikai, Goss China, Matti, Mitsubishi Heavy Industries Printing & Packaging Machinery oraz właśnie Uteco – którzy będą angażować się w kreowanie nowych aplikacji, co zwiększy popyt rynkowy na rozwiązania bazujące na tej technologii. Szacujemy, że nowe rozwiązania na niej bazujące będą dostępne w wersjach rynkowych w 2019 roku. Jak zadeklarował nasz CEO Jeff Clarke, będziemy jednocześnie nadal poszukiwać możliwości zwiększenia wartości naszych udziałów poprzez akwizycje, strategiczne partnerstwa oraz sprzedaż poszczególnych jednostek wchodzących w skład firmy. 

Jakie są Pana zdaniem największe wyzwania stojące przed technologią inkjetową?

R.V.: Wciąż takie same – nauczyć użytkowników końcowych, czyli klientów drukarń, jak wykorzystać przewagi, które oferuje technologia cyfrowa w obecnej jakości, produktywności i prędkości. Kolejne wyzwanie to właściwie stargetowane bazy danych, które już się pojawiają i które z pewnością przyczynią się do szerszej adopcji technologii cyfrowych. Wyzwań nie brakuje także w łańcuchu dostaw, ale akurat wiele z nich technologia druku na żądanie eli-

minuje. 

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała Anna Naruszko